Stacja Grochów
Grochowska 178/184, 04-357 Warszawa
2942 opinii
Piwo rzemieślnicze, burgery i kanapki w bezpretensjonalnym lokalu z przeszkloną fasadą i tarasem.
Na podstawie 2942 opinii
Bardzo fajne i uniwersalne miejsce. Sprawdzi się i jako luźny lokal na piwo i na nieco bardziej stonowaną kolację. Multi tap bar z rotującymi piwami, polskie, często lokalne krafty. Wystrój nawiązuję rzecz jasna do retro stacji. Raczej spora karta, my skupiliśmy się głównie na burgerach i były bardzo przystępne. Kilka pewnych wariantów smakowych wykonanych bardzo smacznie. Szczególnie ciekawie wypadł moim zdaniem dosyć klasyczny chilli, tutaj nie atakujący ostrością, a papryką, intensywnością jej smaku, zostawiając jedynie lekką pikanterię. Burgery ponadto sporej wielkości, na spokojnie można się najeść nawet bez sid'a.
Moge jedynie ocenic Pappardele z krewetkami. Niestety calosc uduszona zbyt duza iloscia suszonych pomidorow ktore zdominowaly smak delikatnych krewetek. Zero posmaku wina w ktorym to danie winno byc duszone. Na plus krewetki ktore zostaly przyrzadzone jak najbardziej prawidlowo. Niestety z dania ktore moglo byc naprawde smaczne zrobily sie kwasne suszone pomidory z dodatkiem makaronu i krewetek... Obsluga neutralna, na minus brak inicjatywy z zaproponowaniem wiekszego stolika i w 3 osoby siedzielismy przy 2 osobowym, a zaraz za nami Pan dostal 4 osobowy mimo, ze byl sam. Na plus dostarczenie kredek i kolorowanki dla dziecka. Na pewno jeszcze kiedys odwiedze i spróbuję innych dan wtedy moze ocena bedzie wyzsza. Obecnie moze drogo za to malo i niezbyt smacznie :(
Byłem ok. 14, brak możliwości zaparkowania pod lokalem. W środku trąci nieco PRL-em, ale czysto i gustownie. Skorzystałem jednak z ogródka, obsługujący kelner uśmiechnięty, sympatyczny i znający swój fach. Zamówiliśmy na początek krewetki z patelni, jak dla mnie odrobinę przeciągnięte, były lekko gumowe. Sos do krewetek idealny, aromatyczny, świeży czosnek, piri i zioła. Gdyby kucharz się nie zagapił, byłyby doskonałe, a tak po prostu dobre. I na tym koniec minusów, następne dania to wiatrak schnitzel wraz z sałatką ziemniaczaną, sałatka z grillowanymi warzywami, makaron carbonara. I do tych dań absolutnie nie mam się do czego przyczepić. Wszystkie te dania doskonałe, aromatyczne ze świeżych składników i świeżo przygotowane. Dania podane dość efektownie, oceńcie sami na foto. Na posiłki czekałem ok. 25-30 min. Szczególnie polecam schnitzel! Palce lizać.
Lokal bardziej sprzyja drinkowaniu niż konsumpcji jedzenia i nie ma się co dziwić bo takie jest jego założenie. Natomiast jedzenie jest całkiem przyzwoite. Kanapka z szarpaną wieprzowiną (45zł + 15 zł za frytki w zestawie) zjadliwa. Mogłoby być więcej mięsa i sosu. Tego w miseczce zdecydowanie za mało jak na kanapkę i frytki. Ravioli też spoko, ale bez fajerwerków. Porcję powinny być większe lub cena mniejsza bo nie ma szans tym podjeść.
Bardzo miła obsługa. Ceny przystępne. Jedzenie robione przez kogoś kto ma do tego głowę. Widać że to autorskie przepisy. Sałatka była mega dobra a burger którego jadłem z policzkami wołowymi kozacki.