The Farm
Mokotowska 8, 00-641 Warszawa
802 opinii
Rustykalna restauracja z delikatesami serwująca sezonowe dania z lokalnych składników, w tym steki.
Na podstawie 802 opinii
Restauracja The Farm to jedno z moich absolutnie ulubionych miejsc. Byłam tu już kilkanaście razy i za każdym razem wracam z ogromną przyjemnością i na pewno będę wracać dalej. Jakość jedzenia jest na najwyższym poziomie. Mięso jest zawsze rewelacyjne, perfekcyjnie przygotowane, a każde danie, którego miałam okazję spróbować, było po prostu przepyszne. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Pan Marcin niezwykle kompetentny, profesjonalny i zaangażowany. Obsługa na takim poziomie sprawia, że gość czuje się naprawdę zaopiekowany. Dodatkowo właśnie w tym miejscu miałam okazję spróbować najlepszego wina, jakie kiedykolwiek piłam polskiego wina Halka. To było absolutnie wyjątkowe doświadczenie smakowe. Szkoda, że obecnie nie ma go już w ofercie. The Farm to miejsce z charakterem, doskonałą kuchnią, świetną atmosferą i dbałością o każdy detal. Polecam z całego serca każdemu, kto ceni najwyższą jakość, smak i profesjonalną obsługę 🫶
Świetne miejsce. Musiałem wybrać tylko jedno miejsce, w którym zjem kolację podczas jednodniowego pobytu w Warszawie. Wybór padł na the Farm. To był strzał w 10. Po pierwsze jedzenie. Wyśmienity rosół, w którym czuć było wysokiej jakości wołowinę. No i te kluski na rosole. Pyszności. Stek tomahawk - sami zobaczcie. Smakował jeszcze lepiej niż wyglądał. Usmażony w punkt, idealnie dojrzały. Oczywiście z hodowli the Farm. Jedyny minusik, ale to dla siebie samego - side z sałaty nie za bardzo mi pasował. Następnym razem wziąłbym brukselkę. A na deser lody rumowe ze śliwką i piernikiem. Uczta dla podniebienia, a do tego bardzo miło spędzony czas w przyjemnej atmosferze. Obsługa w lokalu profesjonalna, ale bez zbędnych sztywności. Naturalność nie tylko na talerzu. Polecam każdemu, a szczególnie tym, którzy doceniają naturalność smaku produktu najwyżej jakości.
DOSKONAŁE miejsce, nie tylko na mięsko. Uwielbiam tego Szefa, Artur zaskakuje mnie smakiem za każdym razem. Ma wyjątkową umiejętność łączenia smaków - dania są ciekawe a przy tym niewyobrażalnie smaczne. Wracam tam często i Wam polecam skosztować dania z menu. Np. lunch w cenie 69,00 zł - 3 dania plus pyszny chleb. Obsługa na najwyższym poziomie, wie co sprzedaje - jak za dawnych, dobrych lat. Dobrze się tu wraca.
Restauracja z wyróżnieniem Michelin. Niestety, ale tylko na samej nazwie się kończy. Poszliśmy najpierw na lunch aby spróbować kuchni jaka oferuje ta restauracja. Dostaliśmy 4 kromki chleba na 2 osoby, osoba która była sama tez dostała 4 kromki. Niby mała rzecz, ale jednak zwraca się na takie rzeczy uwagę, szczególnie ze zamówiliśmy 2 lunche wiec powinny być 2 porcje pieczywa. Zupa cebulowa - nie było czuć sera dojrzewającego, zupa była odrobine przesolona The Farm chicken z czerwona kapusta, ogórkiem i kolendra - rozczarowanie. Jak restauracja z wyróżnieniem może podać kurczaka z frytury z majonezem sriracha?! Surówka z czerwonej kapusty i ogórkiem pozostawiała dziwny posmak. Czuliśmy się jakbyśmy byli w chińskiej budzie, a nie restauracji, która stawia na jakość oraz wydawało się, ze jest ambitna panna cotta z czarna porzeczka, jezyna i beza - osobiście lubię kwaśne potrawy/jedzenie, ale to była gruba przesada. Jak mozna korzystać z owoców na których nie ma sezonu?! jeżyna była tak kwaśna, ze az mi wykrzywiało buzie, a w polaczeniu z czarna porzeczka była nie do przełknięcia bez sporej ilości wody. Skoro szef miał wizję na takie owoce to kucharze powinni albo wyselekcjonować albo najpierw posmakować czy poza sezonem to będzie dobrym wyborem. Kelner nie zna układu sztućców, po tym jak ułożyliśmy, ze nam nie smakowało spojrzał na nas i to wszystko zniszczył. Obok alkoholi leżał cały czas widelec, który tez czekał na swoja kolej mimo ze kelner go widział. Dlaczego to tutaj pisze? Kelner w żadnym momencie nie zapytał się nas czy smakuje/jak wrażenia. Nie takich smaków, podejścia oraz ambicji kulinarnych oczekiwaliśmy w restauracji z wyróżnieniem Michelin przy lunchu za 69zł, która wymaga obowiązkowej rezerwacji (info przez telefon od kelnera)
The Farm w Warszawie, wyróżniona w przewodniku Michelin rekomendacją, to restauracja z kuchnią na naprawdę wysokim poziomie. Potrawy są dopracowane, smaki złożone, a jakość składników bez zarzutu. Podczas naszej wizyty mieliśmy okazję spróbować lunchu i to właśnie on okazał się najlepszym wyborem – w cenie otrzymaliśmy pieczywo, przystawkę, danie główne i deser. Ten ostatni – chleb w formie deseru – był jednym z najlepszych deserów, jakie jedliśmy w restauracjach wyróżnionych w Polsce, zachwycił smakiem i oryginalnością. Jednocześnie nie możemy pominąć kwestii cen w regularnym menu. Sama ryba w cenie 119 zł jest bardzo mała, a do niej trzeba dodatkowo dopłacić 29 zł za palone ziemniaki z maślanką. Przy takiej cenie za obiad oczekiwalibyśmy, że podstawowy dodatek będzie wliczony w cenę. Podobnie lemoniada w cenie 25 zł to zdecydowanie przesada. Całość sprawia, że regularny obiad, poza lunchem, jest bardzo drogi i trudno uznać go za warty swojej ceny. Kolejną kwestią jest bardzo mały wybór w karcie – tylko trzy dania główne, a reszta to steki wyłącznie z wołowiny. A co, jeśli ktoś nie jada wołowiny? Wprowadzenie na przykład sezonowanej wieprzowiny wzbogaciłoby ofertę i dało gościom realną alternatywę. Na duży plus zasługuje natomiast brak narzucanego serwisu 12,5%, który w większości restauracji rekomendowanych przez Michelin jest doliczany automatycznie. Tutaj napiwek pozostaje dobrowolny, co uważamy za uczciwe podejście do gościa. Warto też podkreślić, że restauracja od samego otwarcia cieszy się dużym zainteresowaniem i przyciąga wielu gości, co potwierdza wysoki poziom kuchni, choć ceny pozostają zdecydowanie za wysokie. Podsumowując – The Farm to miejsce warte odwiedzenia dla jakości samej kuchni, szczególnie w opcji lunchu. Jednak polityka cenowa regularnego menu, ograniczony wybór dań i wygórowane ceny dodatków sprawiają, że mamy mieszane uczucia mimo świetnej kuchni i uczciwego podejścia do kwestii serwisu.