Tymczasem Restauracja & Kawiarnia
Grzybowa 12, 04-483 Warszawa
647 opinii
Restauracja & Kawiarnia w warszawskim Rembertowie. ☕️🫖Zapraszamy na kulinarną podróż w miejscu pełnym smaku, gdzie czas biegnie własnym rytmem... 🕰
Na podstawie 647 opinii
Bardzo przyjemne miejsce z urokliwym wystrojem. Polecam restaurację Tymczasem wszystkim, którzy chcą zjeść w miłej atmosferze. Obsłużył nas przemiły kelner, od początku czuć było fajny vibe, zaangażowany w to, abyśmy czuli się zaopiekowani. Na dania czekaliśmy około 20 min., jedzenie smaczne, dostaliśmy dolewkę soku w gratisie - kelner niepytany o to sam zadeklarował, że jak dziecku skończy się sok, to on po prostu doleje. Ceny w mojej ocenie korzystne - za drugie danie w granicach 40 - 45 zł. Jeśli będziemy jeszcze kiedyś przejazdem, na pewno z przyjemnością wrócimy 🙂
Odwiedzamy restaurację często . Lubimy ten klimat i naprawdę smaczne jedzenie. Ale to co dzieje się z obsługą to istny żart- co wizytę jest gorzej. Właściciel chyba pomylił powołanie i nie wie dlaczego jest coraz mniej klientów indywidualnych a większość dochodu uzyskuje z imprez zorganizowanych za które pobierana jest opłata tylko w gotówce i to mu wystarcza. Kelnerzy na praktykach- czy ktoś ich szkoli z obsługi i karty dań? Rotacja pracownikami taka , że kojarzymy tylko 2 kelnerki które są od dłuższego czasu ( bardzo mile) a reszta przewija się co chwilę. ( był kiedyś jeden kelner który miał taki serwis kelnerski że czapka z głowy ! Ale już tam nie pracuje…) Kelnerzy rotacyjni nie znają menu. Nie wiedzą czego nie ma i jakie są braki. Kuchnia nie informuje o zmianach w dodatkach przed wydaniem - brak komunikacji. Dużo widzieliśmy podczas tych wizyt ale sama pracowałam w gastronomii przez 12 lat i wiem jak to czasami wygląda więc przymykamy oko. Z tym że kiedyś były standardy obsługi gościa - teraz jest coraz gorzej. Dzisiejsza wizyta była tak zła - że brakuje mi słów na wytłumaczenie takiego zachowania. Byliśmy dzisiaj (14.01) w 2 os dorosłe i 2 dzieci - świętowaliśmy urodziny jednego z nas w miejscu które lubimy. Najmłodsza córka uwielbia stripsy w tej restauracji i na każdej wizycie jej zamawiamy - do tej pory było wszystko ok. Kelner przynosi dania i na talerzu zamiast stripsów są nuggetsy jak z McDonalda . Ktoś by pomyślał „co za problem” . Jest problem. Płacimy za to co zamawiamy i wybieramy a nie za coś innego z loterii fantowej. Zamiast refleksji Kelner „na luzie” zaczął tłumaczyć że nuggetsy są super, że są smaczne, i w sumie to kurczak i to kurczak. No nie do końca - córka nie lubi nugetsów i ich konsystencji - popłakała się przy stole, czar urodzin prysł. Nie było rozwiązania ponieważ danie już było na stole i kelner nie widział problemu , a gdybyśmy dostali informację że ich nie ma - zamówilibyśmy coś innego. Kelner stwierdził że on w sumie nie wie bo teraz raz podają nuggetsy, raz stripsy i on nie pomyślałby że to różnica i problem. ( mielony gotowiec a kurczak w panierce to jest różnica) W burgerze także nie było cebuli karmelizowanej która jest w zestawie - nie było informacji o jej braku . Sos też był inny niż zawsze. My przychodzimy ponieważ znamy smaki potraw i wszystkie składniki które tam są. Zamawiając - liczymy na to, że dostaniemy pełne danie z menu lub informacje o braku składników. W restauracji brak nawet ketchupu - skończył się podobno. Golonka i pizza dobre jak zawsze . Po naszym zwróceniu uwagi na niewłaściwą komunikację między kuchnią, kelnerem i nami - kelner chyba stwierdził że nie trzeba się nami przejmować. Restauracja zamyka się o 20:00 - była godzina ok. 19:00 jak zostaliśmy sami w restauracji ( oprócz nas wcześniej była tylko dwójka gości i nie siedzieli długo ) I się zaczęło. Kelner i kucharz na całą restaurację komentowali swoje wyjście o 20:00 i że napewno o tej godzinie wyjdą i zrobią wszystko żeby tak było , komentowali naliczanie nadgodzin i kwestie ich rozliczeń i wpisywanie , kelner wyszedł na salę i zamiatał podłogi obok nas podczas gdy my jedliśmy , rozmawiał przez telefon podczas zamiatania na trybie głośnomówiącym z kobietą odnośnie prywatnych spraw, a my zbierając się już do wyjścia - kelner zanosząc brudne talerze na zmywak głośno komentował z kucharzami swoje wyjście przeklinając(!) i stwierdzając że jeszcze idzie po browara. Wszyscy jesteśmy ludźmi i niech sobie po niego idzie ale nie muszą tego słuchać goście z małymi dziećmi,którzy przychodzą do restauracji i nie mogą poczuć się komfortowo przy takiej obsłudze . Na sali panuje głucha cisza - nigdy nie ma tam muzyki. A że byliśmy sami - wszystko było słychać i poczuliśmy się jak intruzi. To nie jest podejście do gości - to zachowanie dzisiejszego pracownika pokazujące całkowity brak kultury i brak szacunku do gości restauracji . Oczywiście mogę wymieniać sporo sytuacji gdzie brakowało składników i nie dostawaliśmy o tym informacji przez otrzymaniem dania - ale dzisiejsza wizyta była „gwoździem do trumny”.
Jedzenie bardzo smaczne, obsługa na najwyższym poziomie, właściciel musi dać premie zespołu który obsługiwał nas 11.10.2025. Najlepsza restauracja, zawsze będę tu wracał.polecam
Po zamówieniu pozycji z menu “Filet z kurczaka” i wyraźnym zaznaczeniu aby zamienić dodatek do fileta z opiekanych ziemniaków na frytki, przyniesiono mi pierś z kurczaka z kością, co zdecydowanie nie pasuje do definicji fileta, oraz ziemniaki opiekane (które swoją drogą nie były najlepszymi jakie jadłem). Po udaniu się do lady porozmawiałem z szefem który mówiąc kolokwialnie “wcisnął mi kit”mówiąc, że przez frytki rozumie właśnie ziemniaki opiekane co niekoniecznie było prawdą gdyż mój tata który nie prosił by zmienić te właśnie ziemniaki na frytki otrzymał to samo co ja. Co do fileta szef uznał że kurczak z kością którego otrzymałem jest właśnie pozycją w menu opisaną jako filet. Moje rodzeństwo zjadło pizzę ktorej również spróbowałem, była na poziomie mniej więcej pizzy którą możemy kupić w biedronce i rozmrozić. Po zjedzeniu udałem się jeszcze raz do lady by wyrazić opinię o daniu wprost do szefa, kelnerka zamiast go poprosić uraczyła mnie słowami “Ziemniaki napewno są zdrowsze od frytek” po czym odeszła, komentarz ten był według mnie nie na poziomie ponieważ klient ma prawo sam zadecydować co chce zjeść i czy jest to zdrowe.
W skrócie - przyjemny, całkiem przytulny wystrój i klimat, umiarkowanie ogarnięta obsługa i co najwyżej średnie jedzenie... A nie w skrócie: - Lokal przyjemny, czysty, ładny schludny, spójny, wystrój, świeże kwiaty - Obsługa - na plus, że nie trzeba było na nią zbytnio czekać. Kelner z wschodnim akcentem, który nas obsługiwał nie ogarniał zbytnio, może nie ma zbyt dużo doświadczenia w tym fachu. - Chcieliśmy zamówić Pina Coladę, ale niestety nie było takiej możliwości, sernika z lodami również nie było (był za to inny sernik bez lodów). - Dania, które udało się zamówić: • Tatar - moja dziewczyna uwielbia tatara i jest to dość proste danie, a jednak była nim poważnie rozczarowana - a do niego był podsuszony chleb • Pizza z kurkami - z jakiegoś powodu ciasto miało na sobie sporo mąki co powodowało posmak surowej mąki, kurki na pizzy też nie wydawały się być najlepsze • Sernik (ten drugi) - był w porządku, choć mam wątpliwości czy był robiony na miejscu tak jak jest napisane na kartce informacyjnej, która była na stole • Mojito bezalkoholowe - zaskakująco dobre, jedyny znaczny minus to fakt podania w małej szklance z dużą ilością lodu, przez co nie można było się nim zbyt długo cieszyć Reasumując - może kiedyś skusimy się dać tej restauracji drugą szansę ze względu na przyjemny klimat w połączeniu z faktem, że mamy do niej rzut beretem, lecz pierwsza wizyty nie wypadła dobrze