Włoski Strajk Pizza Bar
Złota 8, 00-019 Warszawa
2076 opinii
Prosta restauracja oferująca pizzę z ceglanego pieca oraz dania podawane na wspólnych talerzach, sałatki i desery.
Na podstawie 2076 opinii
Byłam w tygodniu we Włoskim Strajku. Restauracja bardzo przyjemna. Wystrój ok, a teraz idą święta więc klimatycznie. Jedzenie smaczne, widać, że kucharz ma pojęcie o gotowaniu. Pan kelner bardzo miły, nienachalny więc naprawdę można się zrelaksować. Jak jest pełna restauracja to ciężko się dostać do WC (zlokalizowałam 2). Tanio nie jest, nie 2 osoby pijąc wodę i herbatę wydałyśmy po 100zł.na glowę, ale naprawdę smaczne. Polecam dynie z burratą oraz bakłażana pieczone, który rozpływa się w ustach. Konieczna rezerwacja.
To malutkie, kameralne miejsce z absolutnie przepyszną pizzą i świetną obsługą. Do tego jedna z najlepszych zimowych herbat, jakie piłam 🫖🍕 Byłam pierwszy raz, ale na pewno wrócę. Bardzo polecam!
Włoski Strajk Pizza Bar To jest po prostu katastrofa. Najgorsza pizza, jaką jadłem w Warszawie — i to bez żadnej przesady. Pizza cztery sery Zamiast kremowej, aromatycznej mieszanki serów dostałem coś, co wyglądało i smakowało jak roztopione masło z odrobiną taniego sera. Smak tłusty, ciężki i bez żadnego charakteru. Żadnej równowagi między serami, tylko tłusta, mdła masa, która zostawia nieprzyjemny posmak. Ciasto surowe i wilgotne, szczególnie w środku – jakby ktoś zapomniał ją dopiec. Absolutnie niejadalne. Pizza prosciutto crudo To, co przyszło, z crudo nie ma nic wspólnego. Szynka wyglądała i smakowała jak zwykła gotowana lub tania wędlina, a nie delikatne włoskie prosciutto. Do tego liście rukoli i kilka pomidorów po prostu rzucone byle jak na wierzch – bez sosu, bez smaku, bez sensu. To nie jest pizza, to żart z klienta. Na zdjęciach w internecie wszystko wygląda pięknie i profesjonalnie, a w rzeczywistości to zupełnie inny produkt – czyste oszustwo. Na koniec – pudełka były obrzydliwie brudne. Tłuste plamy, ślady palców, jakby ktoś zamknął je brudnymi rękami prosto z kuchni. Nawet nieprzyjemnie było je dotknąć. Druga pizza przyszła w takim samym stanie. Dla mnie to w tej chwili najgorsza pizzeria w Warszawie. Brak szacunku do klienta, brak jakości i brak smaku. Wstyd. Szkoda pieniędzy, szkoda czasu i nerwów. Jeśli to ma być „włoska pizza”, to naprawdę wstyd. Dla mnie na ten moment – najgorsza pizza w Warszawie.
Gorąco polecam 🫰 Pizza sztos 🤤 Obsługa 5+🫶 Herbatka zimowa bardzo smaczna 🔥🔥
4.8/5 Warszawa nie narzeka dziś na brak miejsc z pizzą neapolitańską, ale „Włoski Strajk” od dłuższego czasu budzi zainteresowanie. Głównie za sprawą opinii, które krążą wokół niego z zadziwiającą jednomyślnością. Mówią o odwadze, świeżości i autentyczności. I, co najważniejsze, mówią prawdę. Menu to gra na znanych formach, ale z wyraźnym autorskim akcentem. Pomarańcza, bób, kandyzowana cebula - wszystko to brzmi ryzykownie, ale tutaj wszystko ma swoje miejsce. Kombinacje składników nie są przypadkowe, a smakowe decyzje wydają się przemyślane od początku do końca. Ciasto? Typowe dla szkoły neapolitańskiej: wilgotne w środku, dobrze wypieczone po bokach, elastyczne. To miejsce nie sili się na efekt „wow”. I całe szczęście. Jest w tym spokój i pewność, że to, co na talerzu, obroni się samo. I się broni. „Włoski Strajk” to jedna z tych pizzerii, do których chce się wracać nie tylko po ulubioną pozycję z karty, ale też po to, by zobaczyć, co jeszcze odważnego kuchnia ma do zaproponowania.