Manhattan
Rybacka 7, 53-656 Wrocław
208 opinii
Na podstawie 208 opinii
Jedzenie choć jedliśmy tylko pizzę to pyszne. Ceny bardzo przystępne, Obsługa pozostawia wiele do życzenia. Weszliśmy do lokalu, że nigdzie nie ma kartki w jakich godzinach otwarte, mąż spytał czy otwarte a Pani kelnerka: szefie otwarte? No i pozwolili wejść. Potem Pan szef przez godzinę siedział i patrzył nam na ręce i buzie.. siedział bokiem do stolika swojego, przodem do nas... Atmosfera dziwna i trochę mroczna. Toaleta czysta.
Kucharz twierdzi że on ta pizze robił i ona nie jest spalona. Pewnie kierowca podpiekł w drodze. Ser gorzki, w ogóle się nie ciągnie a wręcz chrupie w niektórych miejscach. Pieczarka to jedna na całej pizzy była albo i nie. Zupa pomidorowa dobra.
Z jednej strony piękne miejsce architektonicznie, ceglane łuki robią robotę. Z drugiej strony cały wystrój ma już chyba dobre 30 lat. Ja tu widzę potencjał na cudowne miejsce, ale na dzień dzisiejszy trochę to wszystko odstaje od innych restauracji. Jadłem kotlet de volaille z frytkami. Przydałoby się trochę więcej masła w środku, ale poza tym był OK.
Fajna atmosfera, miła obsługa. No i jedzenie... Fantastyczne, pikantne leczo z kurczakiem! Mięso nie suche, sos wyśmienity, 3 opcje do wyboru (kasza, ryż, tagliatelle). Pizza, no cóż... Ciężko coś popsuć, jak ma się świetne ciasto ;) serdecznie polecam!
Nie wiem dlaczego są tutaj dobre opinie. Możliwe, że jedzenie zamówione na miejscu jest dobre bo to co na wynos przychodzi to po prostu żart. Po 2 godzinach czekania na zamówienie został wykonany tam telefon z pytaniem ile jeszcze zajmie im dostawa. Pan nas poinformował, że jedzenie leży już w piekarniku, ale dostawcy jeszcze nie ma. Serio? Przy daniach z frytkami dać je do piekarnika aby czekały? Choć i tak mam wątpliwości, że były w ciepłym miejscu bo jedzenie przyszło po prostu zimne. To co przyszło to nawet frytek nie przypomina. Mięso jakby z dnia wczorajszego, po prostu obrzydliwe. Jedynie co da się zjeść to kupne surówki i sos czosnkowy. Najgorzej wydane pieniądze na jedzenie.