Messa Marina - włoska restauracja
Pasterska 2B, 50-304 Wrocław
585 opinii
Messa Marina to miejsce, które otworzyliśmy przede wszystkim dla Państwa. Chcielibyśmy aby każda wizyta w naszej restauracji, była okazją do spędzenia czasu w gronie rodziny, przyjaciół, znajomych i wspólnego świętowania. Naszym mottem przewodnim jest gościnność – polskie korzenie i włoska tradycja. Zapraszamy do Messy, przepełnionej włoskimi aromatami, świeżymi produktami, z których powstają wyjątkowe dania. Zachęcamy do zapoznania się z bogatą historią miejsca – restauracja mieści się w budynku dawnego kąpieliska Różanka, wybudowanego w 1927 roku za projektem Richarda Konwiarza, bliskiego współpracownika Maxa Berga. Powracamy do pomysłu architekta, który właśnie w tym miejscu zaplanował restaurację.
Na podstawie 585 opinii
W niedzielne popołudnie były wolne stoliki bez rezerwacji, także super ze udało się zjeść obiad. Czekaliśmy na obsługę w wyznaczonym miejscu i otrzymaliśmy stolik 2 osobowy przy toalecie. Na początku nie zauważyliśmy problemu, ale nagle notorycznie zaczęli ludzie korzystać z toalety i non stop przechodzili koło nas patrząc na nas przy wychodzeniu i jeszcze te trzeszczące drzwi. Uważam że tego stolika tam nie powinno być, polecam go dać w inne miejsce. Poprosiliśmy o zmianę stolika i całe szczęście je otrzymaliśmy. Co do zamówienia. Hmmm wraz z nami weszła duża rodzina 8 osobowa i nasza 2, niestety rodzina została szybciej obsłużona niż my a my dalej czekaliśmy ( wspomnę iż tam była obsługiwana rodzina przez inną osobę niż nasz stolik ). Teraz co do jedzenia to przepyszny był makaron z wołowina i szpinakiem oraz sosem i polecam każdemu, zupa rybna była ok, pizza mężowi smakowała choć dla mnie była dziwna bo ciasto się rozwalało. Zaś lemoniada taka sobie. Beza z sosem malinowym i bitą śmietaną to coś wspaniałego, każdy kto lubi desery musi ja koniecznie skosztować.
Jedzenie - jadłem tylko pizze, która nie była najgorsza ale nie wybrałbym się dla niej do tej restauracji. Składniki dobre, ciasto cienkie, ale coś nie poszło i była bardzo wodnista. Dodatkowo 19zł za zwykle książęce to trochę przesada, zwlaszcza w ten upał. Obsługa miła, szybko zauważała że czegoś potrzebuję i ogólnie sprawiała profesjonalne wrażenie. Miejsce było dostępne akurat od ręki. Jest też możliwość rezerwacji - plus jak myślisz o wizycie z rodziną. Wystrój całkiem przyjemny. Całkiem przestronna sala oraz zakryty taras, a także cały beachbar nad wodą. Są miejsca do parkowania i teoretycznie dostęp dla niepełnosprawnych - można wejść z wózkiem od strony wału, ale dostęp od strony plaży do samej restauracji niemożliwy - same schody. Chyba że ktoś będzie siedział w beachbarze, ale do samego baru od leżaków wiodą też schody.
Spontanicznie odwiedziliśmy restaurację. Lokalizacja fajna, nad brzegiem rzeki Odry. W menu znajdziesz coś dla siebie jeśli lubisz styl Włoski. Nawet 2 latek odnalazł swoje smaki. W lokalu dostępna sala dla gości i taras z widokiem. My wybraliśmy taras ale po przystawkach pogoda nas przegoniła do środka. Ogólna ocena dobra. Wszystko nam smakowało. Cena przystępna ale nie jest tanio. Zdjęcia bez dania głównego. W zamieszaniu pogodowym nie robiłem zdjęć pizzy i muli.
Messa Marina to sympatyczna włoska restauracja, która już od progu wita pozytywnym klimatem i przyjemną atmosferą. Obsługa jest uprzejma, a wystrój sprzyja spokojnemu spędzeniu czasu przy dobrej kawie. Spróbowałem tiramisu oraz espresso – oba okazały się naprawdę smaczne. Tiramisu było lekkie, dobrze zbalansowane, a espresso intensywne i aromatyczne, dokładnie takie, jak powinno być we włoskiej kawiarni. Niestety, mimo wysokiej jakości deserów, ceny są zdecydowanie zbyt wygórowane. Choć smak broni się sam, rachunek nie. Podsumowując: pozytywna atmosfera i dobre włoskie smaki, ale kosmiczne ceny deserów psują ogólne wrażenie.
Spontanicznie postanowiliśmy odwiedzić to miejsce w trakcie naszej wycieczki rowerowej. Nigdy wcześniej nie byliśmy w tej części miasta i Odry. Nie mieliśmy rezerwacji, a było niedzielne popołudnie. W środku było sporo stolików wolnych. Niestety było tam bardzo gorąca, a sądząc po dwóch pojemnikach na ściekającą z sufitu wodę, chyba klimatyzacja padła. Pytaliśmy dwa razy obsługującą nas osobę o możliwość posadzenia nas na zewnątrz. Odpowiedź była taka, że wszędzie są rezerwacje. Po paru minutach podeszła inna osoba z obsługi zebrać zamówienie na napoje. Ponowiłem pytanie, ale tym razem odpowiedź była, że oczywiście, za dwie minutki będzie gotowy stolik na zewnątrz. Da się? Da się! Cała reszta pobytu była już pozytywna, łącznie z jedzeniem. Zostaliśmy ostrzeżeni, że czas oczekiwania na zamówione potrawy to około 40 minut. Oczekiwanie umilała nam dobra i zimna lemoniada litrowa oraz piękne widoki na Odrę i beach bar. To naprawdę fajne miejsce, jeśli chodzi o wystrój i atmosferę. Ciesze się, że zawiało nas tam na przejażdżkę, bo pewnie nie trafilibyśmy do tej restauracji z wyboru. Lubimy jednak poznawać nowe miejsca i podobało nam się w Messa Marina. Jedliśmy pizzę Margherita oraz Prosciutto e Funghi. Dobre, cienkie ciasto, smaczne oliwy smakowe (paprykowa i rozmarynowa), dobrej jakości dodatki. Tylko grzybów na pizzy z Funghi w nazwie było trochę mało… Bardzo przypadło mi również do gustu Parpardelle con Manzo (z wołowiną, szpinakiem baby i aksamitnym sosem śmietanowym). Trochę mało słone, ale po doprawianiu było super. Solidna czwórka - jeszcze wrócimy.