Nafta Neo Bistro
Krakowska 180, 52-015 Wrocław
1131 opinii
Na podstawie 1131 opinii
Swobodny klimat i miła atmosfera, ale całe clue tkwi tutaj w jedzeniu. Tatar: grubo siekany, smakowity i dobrze doprawiony. Kaszanka: pikantna 🔥, ciekawie podana z domowymi cziperkami i czymś słodkim na przełamanie smaków (dżem? konfitura pomarańczowa?- nie pamiętam, ale było pycha) Polik w panko: chrupki, miękki a wręcz rozpadający się, podany z demi glasem (czarne złoto przygotowane z szacunkiem ❤️) Chałka z marynowanym tofu: sztos! W środku sałatka a’la coleś ale z kolendrą- to było wspaniałe. Glazura na tofu pyszna, chałka mięciutka i delikatna w smaku. Pierś z kaczki: tu też demik i coś słodkiego, pierś delikatna, skórka o świetnym stopniu wypieczenia. To jest technicznie kawał dobrej kaczki 🦆 Tak się najedliśmy, że trzeba było trzasnąć kielicha na trawienie, a pani która się nami opiekowała tego wieczoru bezbłędnie poleciła ferneta. Polecam, bo tak smacznie i to 5/5 dań, nie zdarza się codziennie 👌
To moja druga wizyta w Nafcie i jestem bardzo zadowolona. Miła obsługa, piękne wnętrze i do tego pyszne jedzenie. Nigdzie nie jadłam tak dobrych potraw! Polecam :)
Fajne miejsce, krótka karta z bardzo ciekawymi daniami. Tatar na przystawkę nie powalił ale wieprzowina rozpływala sie w ustach. Kaczka też rewelacja, a jeśli ktoś szuka wegetariańskich to się nie zawiedzie.
Mega klimatyczne miejsce z przepysznym jedzeniem. Kartą bardzo krótka, sezonowa. Policzki wieprzowe wręcz rozpadały się na widelcu, mega delikatne i świetnie zrobione. Na plus, że nie było problemu z zamianą dodatku na taki nie zawierający laktozy. Ciasto czekoladowe było mocno czekoladowe, nie przesłodzone. Jedyny jego minus to za duża porcja. Na pewno będę wracać jak tylko będzie się zmieniać karta i próbować kolejnych dań.
Jedzenie poprawne, ładnie podanie, ale smakowo nie zapadające w pamięć. Przegrzebki smaczne, świńskie uszy ciekawe, ale kaczkę już dostałam niestety chłodnawą. Znajomy dostał do dania zepsutego ziemniaka i reakcja obsługi na zaistniałą sytuację „aha ok”. Miejsc jakich wiele teraz na mapie Wrocławia. Obsługa dająca odczuć, że goście w niedzielny wieczór są trochę zbyteczni :)