Pizzeria Marsze
Gubińska 15, 54-001 Wrocław
469 opinii
Na podstawie 469 opinii
Jak bardzo ludzie mogą być okrutni, by pisać tak nieprzychylne opinie i niszcząc to miejsce. Klimat - tak, słaby bo nie jest fancy, elegancko jak w pizzeriach na mieście. Ale sama pizza jest zajebista. Po prostu. Mięciutka, czuć każdy składnik i wszystko świeże. Nie jest to najlepsza pizza włoska, ale za taką cenę to ja jestem pod wielkim wrażeniem. Pizza hut nawet nie dosięga tej pizzeri do pięt. Pan rodowity Włoch jest najmilszym kelnerem i kucharzem w jednym. Tylko on tam pracuje i sam wszystko robi, wkładając w to dużo swojego włoskiego serca. Zostałam z chłopakiem przez niego zaopiekowana na sto procent. Pizza pachniała, miała dużo sera, a ciasto było dobrze upieczone. Przez te opinie bałam się tam jeść, ale cieszę się, że zaryzykowałam... Nie wstyd wam ludzie pisać takie głupoty o tej pizzeri? Wspomnę jeszcze o cenach za picie - 4zł Pepsi w butelce. Taniej niż w żabce. W tym też widać, że pan Włoch nie dba o wybujałe ceny, a o zadowolenie klienta.
Szkoda, że zdjęcia nie przekazują zapachu tej pizzy. Od razu po otwarciu czuć było smród zepsutego jedzenia. Pizza była kwaśna, wyraźnie nieświeża i całkowicie niejadalna. Niestety obie pizze trafiły do kosza, bo nie dało się tego zjeść. Zdecydowanie nie polecam.
Ludzie, pizza kosztuje 15 zł, jeśli oczekujecie, że będzie smakować jak ta za 50-60 to nie grzeszycie najwyraźniej intelektem. Pizza Marsze oferuje przyzwoity stosunek jakości do ceny, smakuje domowo, pewnie nie każdemu zasmakuje, ale według mnie jak na tę cenę nie można narzekać.
Zamówiony był kebab a dostaliśmy gotowane mięso i miękkie frytki. W lokalu jest bardzo głośne radio i trzesase się stoliki. Płatność tylko gotówką. Serdecznie polecam omijać to miejsce chyba że nie macie jakiegokolwiek smaku, gustu czy oczekiwań. Myślę że właściciel nie czyta tych opinie bo nic od lat nie zmienił, dziwimy się że to miejsce jest dalej otwarte. Nie ma sensu próbować czy się cokolwiek zmieniło. Jest gorzej niż było i na zmiany się nie zapowiada.
Powiem tak, po przeczytaniu kilku opinii miałem obawy co mnie tu spotka, a spotkało mnie zaskoczenie. Lokal wygląda jakby nie zmienił się od 2001 roku, co według mnie w zalewie identycznych nudnych knajpek z placuszkami po 50zl jest na plus. Ceny też nie zmieniły się chyba od 2001 roku. Teraz co do piccy to była pyszna. Ludzie którzy narzekają na to że śmierdzi chyba nigdy nie smażyli świeżych pieczarek w domu. Ci którzy narzekają na to że jest syfiasto nie odróżniają lekko zużytych rzeczy od brudu. Potrafię jeszcze zrozumieć że komuś nie pasuje ciasto do piccy bo tutaj jest bardzo domowe ale no kurde. Zapłaciłem 15zl za podróż do dzieciństwa, za pycha picce która nie udaje że jest z certyfikowanej włoskiej restauracji ale za to została przygotowana całym sercem tylko dla mnie i w dodatku się najadłem. I czy w gotowaniu nie chodzi właśnie o to? O sprawianie radości innym bardziej niż kopiowanie przepisów? Całym sercem polecam. Będę wracał