Restauracja Letnia
Zygmunta Wróblewskiego 1-5, 51-618 Wrocław
1041 opinii
Restauracja Letnia ma bardzo atrakcyjne położenie we Wrocławiu na terenie ZOO Wrocław w bezpośrednim sąsiedztwie zewnętrznych basenów pingwinów i kotików Oceanarium - Afrykarium, wybiegu żubrów i stawu z pelikanami. Oryginalna sala ma ok. 400 mkw powierzchni i wysokość 5.2 m. Restauracja ma wyrobioną markę jako organizator integracyjnych bankietów firmowych i konferencyjnych, rodzinnych pikników firmowych, otwartych bali sylwestrowych, karnawałowych, andrzejkowych i innych. Restauracja słynie też z bardzo dobrej i ekologicznej kuchni, wyjątkowej obsługi i profesjonalnej oprawy muzycznej zabaw tanecznych.
Na podstawie 1041 opinii
Jedzenie super, ceny dobre, obsługa rewelacja! Wystrój mógłby być lepszy, ale to i tak bodajże najlepszy wybór na terenie zoo
Zdecydowanie najlepsza gastronomia w tym miejscu. Nie jesz gotowca z bemara, w bardzo podobnej cenie, tylko uczciwie przyrządzone danie. Jak na ceny w innych ogrodach zoologicznych, to tutaj jest wręcz tanio. Kilka miesięcy wcześniej odwiedziłem zoo w Berlinie i tam za dwa talerze frytek i coś co niby miało być dewolajami, zapłaciłem trzy razy tyle co tutaj za naprawdę smaczny obiad dla dwóch osób. Klimat spoko, nawet ładnie. Obsługa miła i profesjonalna.
Byłam na imprezie zamkniętej pożegnanie lata. To nie była pierwsza impreza w tym miejscu.Jedzenie było całkiem smaczne, oraz w wystarczającej ilości.Obsługa jest sprawna i ogarnięta co jest zdecydowanym plusem.Niestety ilość miejsca na parkiecie, kiedy wszyscy wyjdą tańczyć pozostawia wiele do życzenia. Wpadanie na kogoś i przydeptywanie na pewno nie jest przyjemne. Dużym minusem jest zespół, który nie zmienia repertuaru i na każdej imprezie z róznych okazji gra to samo oraz robi długie przerwy miałam wrażenie, że , conajmniej 20- 30 minut. Rozumiem, że odpoczynek dla osób grających i śpiewających jest ważny, ale jednak przychodzimy potańczyć. Brakowało tegorocznych utworów, było pełno starych piosenek sprzed 15 lub nawet 60 lat.Raczej tutaj nie wrócę.
Miejsce usytuowane w pięknym miejscu z zewnątrz budynek fajny wokół którego rosną wielkie drzewa. W środku restauracji są tandetne ozdoby świąteczne które są zawieszone na stałe. Potrawy z produktów niższej półki. Po stolikach przed lokalem widać że idą na ilość, a nie jakość.Z zapoznaniem się z kartą menu gość zje tylko zupa i poszuka inną restaurację, aby zjeść obiad. Ponieważ ceny są bardzo drogie. Za 200 ml Coca Coli trzeba dać 6 złotych. Aby podeszła kelnerka to trzeba ją zawołać.
Niestety jedzenie bardzo kiepskiej jakości. Zamówiliśmy trzy dania z czego jedno zwrócone, kurczak gumowy, dziwny w smaku, nie nadawał się do spożycia. Drugie to roladki wołowe z kluskami - średnie, syn był bardzo głodny, więc połowę zjadł. Ostanie danie - roladki na plackach też słabe w smaku, ale dało się zjeść. Przy tak wysokich cenach można oczekiwać czegoś lepszego. Bardzo duże rozczarowanie.