Toscanizzazione ArtBistro Wrocław - Bulwar Staromiejski
plac Jana Pawła II 33/d, 50-136 Wrocław
2172 opinii
Kochasz włoską kuchnię? Zapraszamy do Toscanizzazione ArtBistro, gdzie możesz doświadczyć autentycznej włoskiej fiesty. Odkryj najlepsze produkty prosto z toskańskich spółdzielni rolniczych, które podajemy w towarzystwie naszych własnych win i oliwy. Rozkoszuj się różnorodnością smaków i niezwykłą starannością, z jaką przygotowujemy nasze dania.
Na podstawie 2172 opinii
Świetny początek kulinarnych odkryć w 2026 roku! Niesamowicie klimatyczna włoska restauracja ulokowana tuż nad Odrą. Już po samym przekroczeniu progu czuć włoski klimat - muzyka grająca z głośników, nie za głośna, idealnie współgrająca ze stonowanym, eleganckim wnętrzem. A jedzenie.. to już inna bajka. Aromatyczne, lekkie, delikatne - czuć, że składniki użyte do jego przygotowania są wysokiej jakości, bez wątpienia! Do tego pyszna, mocna kawa oraz rozpływający się w ustach deser. Wszystko to sprawia, że ma się uczucie, jakby siedziało się w prawdziwej, toskańskiej restauracji. Ceny bardzo dobre względem jakości serwowanych dań. Bardzo miła i pomocna obsługa. W weekendy zdecydowanie polecam zarezerwować wcześniej stolik, aby uniknąć stania w kolejce do wejścia 😉. Dodatkowo można kupić tam prawdziwe, włoskie produkty, takie jak wino, sery czy też mięso i wiele innych. Zdecydowanie polecam fanom włoskiej kuchni - nie zawiedziecie się!
Toscanizzazione ArtBistro na Bulwarze Staromiejskim to miejsce zdecydowanie warte polecenia. Jeśli szukacie autentycznych smaków Toskanii, będzie to dobry wybór. Sama restauracja jest duża, urządzona ze smakiem, z odrobiną włoskiego nieładu, który nadaje całości swobodnego charakteru. To miejsce niezobowiązujące — równie dobrze można tu zorganizować elegancką kolację, jak i spontaniczne spotkanie przy drinkach ze znajomymi. To odświeżająca odmiana: wysoki poziom, ale bez zbędnego zadęcia. Dzisiejsza wizyta należała do tych spokojnych i leniwych. Do jedzenia zamówiliśmy tatara, krem z pomidorów, krewetki oraz sałatkę w stylu cezara z kurczakiem. Krem z pomidorów był jedwabisty, lekko kwaśny, przygotowany z bardzo dobrej jakości pomidorów. Prosta, klasyczna, typowo włoska zupa, która w tym wykonaniu naprawdę się wyróżniała. 8/10. Tatar dobry — mięso świeże, drobno siekane, o przyjemnej teksturze. Podano je z własnym pieczywem, marynowanymi grzybami i tatarem z suszonych pomidorów. Dobry tatar to prawdziwa sztuka; nie wystarczy świetne mięso, liczy się cała kompozycja. Sól Maldon, choć efektowna, została użyta zbyt hojnie i przytłumiła smak wołowiny. Wersja ze stracciatellą niczym nie zaskakuje, wręcz dziwi takie połączenie. Wersja z truflą — klasyczna, lecz łatwo tu o przesadę, i niestety aromat trufli zdominował mięso. Danie przyjemne, ale technicznie wymagające dopracowania. 7/10 Krewetki w ostrym sosie z bazylią i pomidorkami to proste, typowo włoskie połączenie smaków. Same krewetki były przygotowane bardzo dobrze — chrupiące, a jednocześnie delikatne. Smaczne, nieskomplikowane danie, które przypadnie do gustu miłośnikom owoców morza. 8/10 Sałata z sosem na bazie anchois, z kurczakiem, niestety nie do końca się obroniła. Kurczak — świetny: wilgotny, aromatyczny. Natomiast rzymska sałata powinna chrupać, a tu sprawiała wrażenie „uduszonej”. Sos — zbyt intensywny i za słony, przytłaczał całe danie. A przecież klasyczny cezar powinien być lekki i prosty: chrupiąca sałata, sos, parmezan, grzanki. Ostatni raz jadłem tak dobrą wersję w Rzymie. Dobre 6/10 Najbardziej zawiodła jednak obsługa, która w istotny sposób wpływa na odbiór miejsca. Nasz stolik znajdował się blisko drzwi na zaplecze, przez co słychać było pobrzękiwanie naczyń i rozmowy pracowników. Co istotne — byłem z osobą, która odwiedza to miejsce regularnie. Warto pamiętać, że stałych gości powinno się rozpoznawać i otaczać szczególną uwagą — to standard w wielu krajach, choć u nas wciąż rzadko praktykowany. Zabrakło także dbałości o detale. Sztućce i szkło miały widoczne odciski palców, pieczywo podano w ładnym koszyczku, ale zamiast talerzyków do oliwy dostaliśmy spodki od filiżanek. Karta menu była brudna, wypadła z niej nawet strona. Kolejnym problemem była koordynacja pracy — nasze limoncello spritz czekały na barze gotowe kilka minut, podczas gdy kelnerka prowadziła swobodną rozmowę z koleżanką. W restauracji o aspiracjach premium to po prostu nie może się zdarzyć. I jeszcze jeden drobiazg, o którym wielu kelnerów nie wie, a powinno wiedzieć, to podstawy pracy kelnerskiej: nigdy nie podaje się na głos kwoty z rachunku. To nieeleganckie, prostackie i krępujące — zarówno dla osoby płacącej, jak i jej towarzystwa. Mimo tych zastrzeżeń Toscanizzazione to przyjemne miejsce, które wnosi świeże spojrzenie na kuchnię włoską we Wrocławiu. Klimat restauracji sprzyja spotkaniom, a dodatkowo można tu kupić włoskie sery, wędliny, a nawet — co jest dużym plusem — skorzystać z pomocy restauracji przy organizacji wyjazdu do Toskanii. Oferta obejmuje też wypady dla narzeczonych, wieczory panieńskie i kawalerskie, a nawet śluby. Słowem: pełen pakiet.
Mieliśmy okazję spróbować 3 przystawek, 4 dań głównych oraz 3 deserów. Propozycje z karty są bardzo nierówne w smaku, stąd odjęte gwiazdki. Dania główne - makarony, risotto i ragu z dziczyzny poprawne, dla części z nas brakowało w nich jednak podstawowych przypraw jak pieprz czy sól. Ragu z dzika było jednak naprawdę miękkie i dobrze przygotowane jak na ten typ mięsa. Ciekawy dodatek kminku w Rigattoni. To na pewno na plus. W kwestii przystawek - smak, konsystencja mięsa w tatarze nie przypadła nam do gustu. Mimo wymyślnych dodatków jak trufle czy buratta w tatarze, sam smak i typ mięsa to nie to czego szukam w tej potrawie. Jem dużo tatarów i to jeden ze słabszych. Grzanka z buratta I focaccia typowy standard. W kwestii deserów - tiramisu pistacjowe kompletnie bez smaku, niestety, a wręcz dziwnie kwaśne, ciężko nam było określić co to za smak. Cannolo poniżej przeciętnej. Natomiast panna cotta po prostu pyszna. Podsumowując są pozycje w karcie dobre i słabsze. Restauracja ma natomiast bardzo fajny klimat, można poczuć się „po włosku”. Obsługa sprawna i uprzejma. Dodam, że to moja 3 wizyta w tym miejscu, chociaż głównie ze względu na lokalizację, a nie wyjątkowe smaki.
Wraz z żoną i przyjaciółką odwiedziliśmy Toscanizzazione we Wrocławiu w towarzystwie pieska. Już od pierwszych chwil lokal zrobił na nas świetne wrażenie: przyjazne nastawienie do zwierząt sprawiło, że poczuliśmy się naprawdę swobodnie. Obsługa w ekspresowym tempie (niecałe 30 sekund) znalazła dla nas stolik, mimo że przyszliśmy bez rezerwacji. Personel okazał się niezwykle profesjonalny i serdeczny – zadbał nie tylko o nas, ale również o pupila, podając mu miseczkę z wodą. Na zamówione dania czekaliśmy około 25 minut, co przy polędwicy z jelenia wydaje się czasem bardzo rozsądnym. Sama potrawa była prawdziwym kulinarnym arcydziełem: soczysta dziczyzna podana na aksamitnym puree ziemniaczanym z pietruszką, posypana prażonymi chipsami ziemniaczanymi i uzupełniona karmelizowaną cebulką. Smak tej kompozycji był tak intensywny i wyjątkowy, że trudno go zapomnieć – do dziś mam ciarki na samą myśl. Cena (ok. 130 zł) w pełni odpowiada jakości i wrażeniom, jakie oferuje to danie. Toscanizzazione to miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić – niezapomniane doświadczenia kulinarne gwarantowane.
Odwiedziliśmy restaurację w większym gronie i każdy zamówił coś innego, a jak to u nabywa próbowaliśmy swoich dań, więc opinie są podzielone. Piatto Frutti di Mare było poprawne, pizza również smaczna i bez zastrzeżeń. Niestety kaczka była przeciągnięta i straciła swoją delikatność. Całościowo oceniamy poprawnie są dania, które wypadają dobrze, ale są też elementy do dopracowania.