Góralski Browar
Krupówki 40, 34-500 Zakopane
9160 opinii
Serwująca tradycyjne dania rustykalna restauracja z drewnianymi akcentami, widokiem na góry i kolorowym tarasem.
Na podstawie 9160 opinii
Zacznę od tego, że pizza przyszła o wiele wcześniej niż makaron. Partner zdążył ją zjeść natomiast ja nadal byłam bez jedzenia, jednak posiłki powinny być podawane w miarę w równym czasie. Pizza dobra, natomiast makaron twardy, niedogotowany kurczak tak żylasty, że nie dało się go pogryźć jedynie wypluć do chusteczki. Jedynym jadalnym w nim składnikiem były suszone pomidory. Mocno się zawiodłam na tym miejscu od ostatniej wizyty
Pozytywne zaskoczenie. Zakopane słynie ze scamu i przepłaconego jedzenia. A tutaj mamy ładnie urządzoną restaurację w góralskim klimacie, z ładnym widokiem na góry, całkiem rozsądne ceny i duże, smaczne porcje jedzenia. Może nie jest jakoś tanio, ale ceny podobne jak we wszystkich innych knajpach na Krupówkach, nie liczą sobie więcej za "widok na góry". Do tego porcje są uczciwe, duże. W szaszłyku było dużo smacznego mięsa z kurczaka, soczystego. Frytki dobre, surówki również. Jedyny minus to taki, że trzeba wziąć duży miks surówek za bodajże 15 zł. Wolałbym mieć możliwość wziąć mniejszą porcję jednej surówki za 4-5 zł. To trochę podbija cenę, zapewne celowo tak zrobione. Nie mniej myślę, że warto odwiedzić. Możliwość zjedzenia z ładnym widokiem na góry, to na pewno duża zaleta. A jedzenie wszystkim smakowało.
Chodząc po Krupówkach można natknąć się na wiele miejsc ze słabym jedzeniem - cóż, taki urok miast turystycznych - Góralski Browar łamie ten stereotyp. Restauracja w galerii handlowej, w okolicy gdzie spotkać można podobno oryginalnego Misia z Krupówek. Czas oczekiwania na stolik umila grająca na żywo kapela góralska i tańczący z ciupagami. Jedzenie - bardzo dobre, żeberka soczyste (odchodzą od kości bez użycia najmniejszej siły), kwaśnica to nie rosół z kapustą, a porządna zupa z kawałkiem żebra. Oscypek po prostu dobry, nie z frużeliną żurawinową, a kawałkami owoców. Ceny adekwatne do jakości i wielkości porcji. Obsługa bardzo uprzejma i troskliwa na czele z witającą gośćmi i pomocną Panią Karoliną! Polecam z całego serca!
Od tego miejsca miałam duże oczekiwania - liczyłam na świetne jedzenie i miłą obsługę. Niestety, bardzo się rozczarowałam. Ciasto na pizzę było po prostu niedobre: słabo wyrobione, twarde, bez smaku. Z dodatkiem oliwy dało się jakoś zjeść, ale szkoda mi było dziecka, bo nawet mój syn nie chciał jej jeść. Jeśli chodzi o obsługę, pani która nas obsługiwała wyglądała, jakby miała gorszy dzień – zero uśmiechu, brak chęci do rozmowy. Nawet jeśli jedzenie nie zachwyca, to miła obsługa potrafi wiele nadrobić, ale w tym przypadku niestety ani jedno, ani drugie się nie udało. Na plus zasługuje jedynie lokalizacja i piękne widoki. Miejsce zdecydowanie polecam na kawę i podziwianie panoramy, ale na jedzenie raczej nie wrócę.
Zamówiliśmy gałonkę oraz płacek po zbójnicku i oba dania zrobiły na nas ogromne wrażenie. Gałonka była perfekcyjnie doprawiona, mięciutka i soczysta, a skórka miała idealną chrupkość. Płacek po zbójnicku to prawdziwa góralska klasyka – solidna porcja, aromatyczny gulasz i świetnie usmażony placek, który rozpływał się w ustach. Do tego bardzo przyjemny klimat, sympatyczna obsługa i piękny widok sprawiają, że aż chce się wracać. Zdecydowanie polecam – świetne jedzenie i świetna atmosfera!