Figa z Makiem bistro
Rynek Wielki 4, 22-400 Zamość
1232 opinii
Na podstawie 1232 opinii
Lokal przy rynku w Zamościu, karta średnio długa, ale w dobrym lokalu, krótka, czy średnio długa karta to w moim odczuciu zaleta. Zamówiliśmy dania sezonowe, pasztet z gęsi i gęsią nóżkę na dyniowym risotto, risotto broniło się smakiem, ale było ewidentnie za gęste - to w zasadzie jedyny minus, reszta była poprawna. Zamówiliśmy też lokalne wino musujące Zamojska Gruszka z Winnicy Zamojskiej i Riesling z Mozeli, cieszy to, że w takich miejscach można zamówić kieliszek czegoś lokalnego. Cena za kolację nie straszyła.
Bistro z dobrymi opiniami, znajomi z którymi byłem też byli przez całokształt zadowoleni. Dobre lokalne piwo. Niestety... Jedna pozycja z karty to nieporozumienie - a mianowicie burger z szarpaną wieprzowiną. Musicie coś z tym zrobić. To co dostałem to burger z szarpanym serem: Bułka dolna - kilo majonezu - wielkie liście sałaty ułożone w miseczkę na "zupę" z - mieszaniny "szarpanej wieprzowiny" ze stopionym serem i pieczarkami ociekające wodą - kolejne kilo majonezu - bułka górna. Nie do zjedzenia w takiej formie, a dodatkowo tłuste a sam smak pozostawiał wiele do życzenia. Jak kiedyś wrócę i ta pozycja będzie już dopracowana to poprawię opinie 😊 Ps. Zdjęcia zrobiłem ciut zbyt późno, a już od wejścia wyglądało to źle
Porażka, chcieliśmy zjeść z mężem i córeczką szybki obiad na mieście, niestety rozczarowaliśmy się na całej linii. Mięso w burgerach było tak suche, że rozpadało się do tego stopnia że nie dało się go wbić na widelec, brzegi kotleta spalone na maxa. Ogromna ilość gorczycy w mięsie. Frytki obrzydliwe, smakowały jakby były smażone kilkanaście razy. Domówiliśmy rosół dla córki, poprosiłam żeby nie był bardzo gorący o ile to możliwe, na co kelnerka mi odpowiada " nie wiem jaki kuchnia wyda". No chyba właśnie za to płacą obsłudze, żeby np. poszła i się dowiedziała 😂 rosół smakował jak woda. Obsługa nieudolnie próbowała wyczyścić na szybko krzesełko do karmienia, niestety to też im się nie udało, musiałam szorować zaschnięte jedzenie chusteczkami nawilżanymi. Porażka, przestrzegam przed tym miejscem.
Bardzo smaczne krewetki, mini cebularze oraz kanapka z łososiem. Szkoda, że zlikwidowano tu ofertę śniadaniowa, bo myślę że przyciągnęłoby to jeszcze więcej turystów. Niemniej jesteśmy zadowoleni z wizyty, bardzo sympatyczna obsługa, zwierzaki mile widziane, chętnie wrócimy :)
Przepyszna kuchnia regionalna! Z okazji festiwalu Zamojskie Winogranie w menu pojawił się kurczak w sosie cytrynowym i jest to danie absolutnie GENIALNE! Dodatkowo p. Ewa, kelnerka, obsłużyła nas z absolutnie pozytywnym uśmiechem, szybko, sprawnie i w bardzo miłej atmosferze. Polecamy!