U Gali
Plażowa 5, 34-326 Zarzecze
630 opinii
Serdecznie zapraszamy na domowe jedzenie.
Na podstawie 630 opinii
Skuszony bliskością do jeziora jako że uwielbiam fasolkę po bretońsku zamówiłem tam obiad. Fasolka słaba smakowo można zjeść ale przyjemność żadna. Jako pierwsze wrażenie w za dużej misce. A potrawa o poblaklych kolorach i bardzo rzadkiej konsystencji. Pierogi rozgotowane nie doprawione. Podobno domowe. Nie polecam ponieważ miejsce robione pod turystów. Przyjdą zjedzą i pójdą. Nie ma w tym jedzeniu serca podobno kiedyś było. Byłem tam już trzy razy. Pierwszy ostatni i nigdy więcej. Dopiero ostatnio dowiedziałem się od miejscowych aby unikać tego miejsca. Traktują tak Klientów bo jest tłum i zawsze ktoś kupi więc po co się starać. Ceny dodatkowo wygórowane. Omijać szerokim łukiem.
Byłem dziś z żoną na obiedzie. Skusiłem się na pstrąga. Rybka fajnie doprawiona, dobra. W zestawie frytki+surówki ok 60zl . Schabowy również w porządku. Lokalne piwo Pinta trochę mi przypominało grzańca. Posmak goździków i imbiru. Miła obsługa, czysto, wszystko na bieżąco sprzątane. Polecamy zajrzeć na obiad i nie tylko .
Polecam jedzenie nagetsy, pstrąga i zupę pomidorową. Bardzo smacznie, ceny przystępne, klimat wspaniały. Posiadają w ofercie piwko z nalewaka co jest wisienka na torcie.
Fajne miejsce nad zalewem na szybki posiłek. Nie musieliśmy długo czekać na dania. Zimne piweczko lane, jak i wisnioweczka. Frytki dobre, zapiekanka pyszna chrupiąca jak lubimy. Kwaśnica do zjedzenia, jednakże mogłaby być bardziej wyrazista kwaśna, i na wedzonce. Wkładka mięsna była. Na plusik tez kibelki, czyste, papier ręczniki mydełko.
Jedzenie ociekające tłuszczem . Nie da się zjeść . Nawet sałatka zalana tona oleju . Radzę ominąć to miejsce z daleka ! Edit: Zwróciliśmy uwagę że danie nie było zadowlowajace po czym Pani stwierdziła że możemy zamówić sobie nowe i oczywiście za dodatkową opłatą . Rzucając przy tym komentarz że "mógł Pan przynajmniej zjeść frytki bo są pyszne " i tu akurat można przyznać rację . Co świadczy że ukierunkowuje się Pani tylko i wyłącznie na zarobku a nie na zadowoleniu klienta.
Odpowiedź właściciela:
Cała wasza rodzina zjadła obiad, przyszliście z jednym kotletem żądając zwrotu pieniędzy za niego. Rozumiem, że może komuś coś nie smakować ale żeby zrobić o to awanturę, że ktoś smaży na smalcu a wy z tego powodu żądacie zwrotu pieniędzy to lekkie przegięcie. Skoro nie lubicie tłuszczu to trzeba było powiedzieć przy zamówieniu. Kotlety są smażone na zwykłej patelni z normalną ilością tłuszczu aby kotlet miał ten smak który właśnie ma. Surówka jest polana normalną ilością oleju, a skoro nie lubicie to też trzeba było po prostu poprosić o inną. Patrząc na komentarze, które Pani wystawia widzę, że jest Pani zwykłym pieniaczem, która chyba czerpie satysfakcję z obrzucania kogoś błotem.