Restauracja Mateo
Księdza Antoniego Janusza 21, 43-410 Zebrzydowice
500 opinii
Pizza, burgery, giga fryty, makarony, desery, napoje, kawa.
Na podstawie 500 opinii
Fajne miejsce chciałoby rzec z klimatem ale klimatu tu akurat brakuje, za to jest przesympatyczna obsługa i bardzo dobre, niedrogie jedzenie. Placek po węgiersku wyśmienity. Kawa bardzo dobra. W ciepłe dni można posiedzieć na zewnątrz w ogródku piwnym.
Mieszkam niedaleko tej restauracji. Obsługa, wnętrze oraz jedzenie na 10/10. Polecam Pizzę i dania obiadowe, starannie wykonane, świeże, smaczne i niedrogie co dzisiaj mało się już zdarza. Fajne miejsce również pod jakieś okoliczności typu chrzciny, urodziny, stypy czy poprostu przyjść i wypić sobie piwko. W tamtym roku wyprawiłem chrzciny dla syna to cenowo byłem bardzo zadowolony, jedzenie było ciepłe bardzo starannie przygotowane i każdy z przyjezdnych był bardzo pozytywnie zaskoczony. Podsumowując , miejsce godne polecenia.
Zdecydowanie obsługa to najlepszy atut. Panie barmanki przesympatyczne. Pizza bardzo dobra, śmiało poleciłbym znajomym. W okresie letnim super jest posiedzieć na ogródku. Klimat na plus. Niestety są i wady. Piwo lane to tragedia. Totalna masówka. Jedne z gorszych koncerniaków. Rzadko mi i znajomym zdarza się męczyć wypicie piwa. Brackie Zateckie i Zywiec to upadłe koncernowe sikacze nie mające nic wspólnego z goryczką i słodem. Zaciąga żulem na odległość. Jaki problem dać jeden rodzaj lepszej jakości? Kolejna sprawa, to zaniedbane automaty do grania, zasypane piaskiem. Jeśli jest duży ruch to trzeba uzbroić się w cierpliwość, ale to zrozumiałe. Ogólnie polecam, chętnie tam wracam na jedzenie ale na pewno nie na trunki. Kucharze i obsługa robią robotę. Edit: Najbardziej czepiałem się piwa. No to mały update. Doszło lane Raciborskie obok restauracji Mateo w 'Grzybku' nad Młyńszczokiem i już to znacznie lepiej wygląda 😉
Restauracja fajna, klimat przyjemny miejsce malownicze jedzenie dobre, kelnerki bardzo mile i uprzjeme, ale mam wielkie Wielkie zastrzeżenia do zapachu w srodku restauracji jest nie do zniesienia smierdzi frytura gorzej niz w foodtracku. Podejrzewam ze wentylacja tam nie istnieje, wszystkie ciuchy po wyjściu smierdza frytura gorzej niz w kebabie na czarnej ulicy.
Jedzenie ok, ale dym w lokalu sprawia że aż oczy szczypią, nie można wysiedzieć. Zapach wyjdzie z tobą na ubraniach :/