Restauracja Szpularnia
Nowy Świat 8/1, 96-300 Żyrardów
1668 opinii
Nowoczesna kuchnia polska, industrialne wnętrze, rodzinna atmosfera, profesjonalna obsługa. Restauracja "Szpularnia" mieści się w pofabrycznym budynku przędzalni lnu.
Na podstawie 1668 opinii
Drugi raz byłam w tym miejscu. Ogólnie klimat ciekawy, spokojnie na sali o ile głośno-gadający goście się nie trafią. Zamówiłam przystawkę krewetki z grzankami oraz sałatkę cezar z krewetkami. Przystawka była dobra, trochę zwiędnietą rukolę dostałam jako ozdobę dania, grzanki niestety były bardzo tłuste. Rozumiem, że są smażone na smalcu, ale przesadzone. Drugie danie było rozczarowaniem. Sałatka cezar niczym nie przypominała Cezara mimo, iż była z krewetkami. Kilka małych krewetek, starty ser, sałata, suszone pomidory, podobne grzanki lekko spalone i mnóstwo majonezu-na tyle, że nie poczułam za bardzo smaku krewetki. W sumie miałam wrażenie, że jem smalec z majonezem. Coś tu poszło nie tak. Cena 48 zł za kilka małych krewetek, łyżki majonezu i kilka liści sałaty to jednak zbyt wiele. Za to obsługa miła, kulturalna. Zastanawiam się jeszcze tylko dlaczego osoby przygotowujące jedzenie, co jest widoczne są bez fartucha i okryc głowy. Co innego przygotowywać kawę przy ekspresie a co innego operować na "kuchni".
Miejsce w ciekawym budynku z klimatem. Parking pod restauracją to głównie miejsca prywatne. Auto zostawić można w okolicznych uliczkach. Nawet krótki czas oczekiwania na dania. Zamówionymi porcjami można było się najeść. Schabowego trochę ciężko się koiło, udziec jagnięcy - dobry. Miła obsługa.
Odpowiedź właściciela:
Pani Ewelino, Serdecznie dziękujemy za wyrażenie swojej opinii o naszej restauracji :) Polecamy się na przyszłość! Pozdrawiamy Restauracja Szpularnia
Szczerze odradzam. Dla kilku powodów, o których poniżej. Byliśmy tu w ciepłą wrześniową niedzielę i usiedliśmy na zewnatrz. Zamówiliśmy 2 chłodniki, burgera, kurczaka spicy curry i karafkę wody. Po pól godzinie czekania poszedłem zapytać kelnera co z naszymi chłodnikami. Usłyszałem "Z jakimi chlodnikami.?” Okazało sie, że zapomniał, choć zamówienie po zapisaniu przez pana powtórzyliśmy sobie zanim odszedł od stolika ( przeprosił - trzeba przyznać). PO 10 minutach podano chłodniki. Zwróciłem go do kuchni po pierwszej łyżcze. Była to rozcieńczona woda, leko gazowana, bez smaku, z kolorem chłodnika z buraków. Różne jadłem chlodniki w Polsce - ten był najgroszy. Po 15 minutach doczekaliśmy się na drugie dania. Burger na 3 plus. Kurczak nawet nie leżał koło curry (robimy takiego w domu). Ten tu był bez smaku ( ostrości ani śladu) i bez wyrazu. Tak serio obroniły się tylko smaczne frytki z sosem czosnkowo-majonezowym towarzyszące burgerowi. W burgerze były pomidory najgorszego gatunku - blade, ledwo czerwonawe i twarde - a przecież w połowie września sa najsmaczniejsze w sezonie! Wielkie roczarowanie. A! Karfka wody (smakowała jak nasza w domu kranowa i filtrowna) kosztowała 18 PLN. Prawie tyle co zgrzewka mineralnej. Kogoś chyba z tą ceną poniosło. Strasznie to było przykre doświadczenie po miłym spacerze kładką wzdłuż Pisi Gągoliny. Mieliśmy apetyt na coś pysznego i znalezliśmy Szpularnię na google maps. Miała niezłe opinie. Nie wiem skąd? Narzekanie słyszeliśmy także z innych stolików. Głownie na czas oczekiwania na jedzenie, a potem na rachunek. Czy trafiliśmy na wyjątkowo zły dzien? Może. Ale poziom trzeba trzymać zawsze. A gdy personelu jest za mało - ograniczyć liczbę stolików. Szkoda bo miejsce ma potencjał i jest estetyczne. Chłodniki zdjęto nam z rachunku. Dlatego daję 1 gwiazdkę. Bo dałbym zero ( tu niestety niemożliwe).
Nie ma co owijać w bawełnę: po długim oczekiwaniu i zapomnieniu części zamówienia przez mocno zagubionego kelnera, dostałem różową wodę udającą chłodnik, a potem kurczaka spicy curry, który nie był ani spicy, ani koło curry nie leżał. Miejsce wiele obiecuje, ale nie dajcie się zwieść. Szkoda czasu, żołądka i portfela. Dodam jeszcze, że dzbanek zwykłej niegazowanej wody kosztował 18 zł. Dobrze, że nie policzyli jeszcze za wodę dla psa.
Polecam miejsce na spotkanie ze znajomymi, obiad lub randkę. Przyjemne wnętrze i pyszne dania. Dziś w menu rosół z kaczki z makaronem nitki oraz zupa dnia- z fasolki szparagowej. Rósł aromatyczny i słusznej porcji. Zupka fasolowa też treściwa. Na drugie gołąbek z czarną soczewicą oraz udziec jagnięcy z kluskami i pieczonymi warzywami. Wszystko przepyszne. Na pewno wrócimy spróbować pozostałych dań z karty. Obsługa bardzo miła i szybko dostaliśmy swoje zamówienie.
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy za opinię, jest nam niezmiernie miło, że Pani wizyta w naszej restauracji był udana. Zapraszamy ponownie do Restauracji Szpularnia.