Pierogarnia OSOWA
Waleniowa 2, 85-435 Bydgoszcz
245 opinii
Pierogarnia OSOWA działa juz ładnych parę lat na rynku , zdobyliśmy zaufanie klientów dzięki domowemu jedzeniu , bez chemii i polepszaczy , na naturalnych i najwyższej jakości składnikach , gotujemy z sercem dla naszych klientów. Posiłki można zjeść na miejscu lub zabrać do domu , znajdziesz u nas zupy, obiady , pierogi oraz garmażerkę która może pomóc zbudować wspaniałą atmosferę świąt dzięki aromatycznym uszkom w barszczu , pierogom oraz innym pysznością :) Serdecznie zapraszamy.
Na podstawie 245 opinii
Pyszne jedzonko i uprzejme Panie. Klimat i wystrój dodatkowo polepsza smak. Właśnie takich miejsc jak Pierogarnia brakuje nam najbardziej! Oby to miejsce było otwarte na kolejne długie lata.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za opinię i tego sobie też życzymy 😍
Zamówiłam 6 sztuk na miejscu z kapusta i grzybami, w jednym trafiła się nóżka, w reszcie grzybów brak, 2 rozgotowane i rozklejone( ciasto z wodą) w jednym włos. Nie polecam, odradzam.
Odpowiedź właściciela:
Bardzo nam przykro z zaistniałej sytuacji , nie powinna mieć ona miejsca . Mamy okres urlopowy i niestety ludzie na zastępstwach nie zawsze wszystko dopilnują tak jak byśmy chcieli . Oczywiście zapraszam po zwrot gotówki lub darmowe danie . Pozdrawiam
Jak ktoś zadaje mi pytanie czy jadłem w tej pierogarni odpowiadam "nie wiem, ciężko jest znaleźć menu nie mając facebooka , więc nigdy tam nie zamawiam jedzenia". Tracicie klientów bo jak ktoś ma szperać godzinę po necie żeby dokopać się do waszego menu to woli iść do innego lokalu.
Odpowiedź właściciela:
Oj ma Pan / Pani rację , nie zauważyłam że po ostatniej aktualizacji zdjęć nie wgrały się nowe . Już nadrabiam zaległości i może do zobaczenia 🤗
Pierogi leniwe - tragedia , odradzam. Wzięłam dla córki , bo nie było czasu na obiad dziś … jeden taki waży kilogram , jakbym rzuciła w okno pewnie wybiłby szybę … Nie dziwne że córeczka nie chciała tknąć , mnie także nie smakowały bleee
Odpowiedź właściciela:
Droga Pani, pierogi leniwe nalezy ugotować przed jedzeniem, wówczas są mięciutkie i je się je na ciepło, po wystygnieciu mogą twardniec co jest naturalnym procesem takich wyrobów .... Chyba że z innego lokalu Pani brała bo u nas w kilogram wchodzi 18-20 sztuk leniwych ..... Więc chyba zaszła jakaś pomyłka! P.s. Zapraszam Panią do lokalu, ugotujemy Pani leniwego jeśli wybije nim Pani szybę dostanie Pani nagrodę 1000 zł.
Devolay suchy ale co gorsze zrobiony na starym oleju, bardzo wyczuwalne. Smaczne ziemniaki, fasolka troche włóknista. Syn kupował osobno pierogi, płacił gotówką. Pani wydając resztę zamiast 18 zł, wydala 8. Kiedy syn zwrócił jej uwagę widoczna była duża irytacja. Przeprosiny za pomyłkę? Niestety wygląda na to że z pomyliła się z premedytacją.