Alanya Kebap
Kołodziejska 2, 80-836 Gdańsk
4000 opinii
Na podstawie 4000 opinii
Byłem tam w czwartek około 21 godziny, nieduży ruch, więc długo nie czekaliśmy na jedzenie. Obsługa sprawna, jedzenie ok. Wziąłem Durum Kebap (Wrap tortilla) z kurczakiem. Bardzo dobra proporcja świeżych sałatek do mięsa, sos ostry z czosnkowym bez zarzutu. Za same składniki i sos dałbym więcej gwiazdek, gdyby nie za słabo podopieczny naleśnik, a do tego danie miejscami chłodne, prawie zimne. Poproście o mocniejsze przypieczone, a będziecie zadowoleni. Jak na Starówkę ceny bardzo rozsądne. Daj serducho ❤️, jeśli przydała Ci się ta opinia 👍
Wołowina jest do kitu, pita też. Ogólnie jakość użytych składniķów jest strasznie słaba. Kebab jest złożony tragicznie, nie da się go normalnie zjeść wszystko się rozwala, sos ledwo wyczuwalny. Nawalone kapusty, a mięsa tyle co kot napłakał. Jeden z gorszych jak nie najgorszy kebab jaki miałem okazję spróbować.
Sprzawdzony osobiście, bardzo świeży. Czuć dobrej jakości składniki i bardzo smaczne sosy.
Bądź co bądź, jadło się już kilka, jak i nie przypadkiem kilkanaście razy Alanya Kebab około-melanżowo i zawsze był to kebab w bułce, który był po prostu dobry, choć raz zdarzyło mi się przy weekendzie, coś około godziny 04:30 +/-, dostać zimnego kebaba, ale to jedna taka sytuacja na kilkanaście, także mniejsza, ale warte odnotowania. Z racji iż zacząłem prowadzić swój osobisty ranking Gdańskich Kebabów, zawitałem do Alanyi aby przeprowadzić test organoleptyczny kebaba w wersji rollo. Wtorek, dosłownie chwilę po godziną 16:00, w lokal puściutko, chciałem przetestować rollo, a wyszedł wrap tortilla, bez podziału na mały/średni/duży. Czas oczekiwania: 3 minuty. Dostałem swojego kebaba, jakbym chciał go na wynos, a przy zamówianiu nie mówiłem że chce na wynos, no ale może tak po prostu już tu robią, ale nie to jest najważniejsze. Wielkość? Określiłbym go jaka taki przeciętny średni kebab. Do tego, kebab ani ciepły, ani zimny, znaczy... Folia aluminiowa otulająca kebaba, ciepła, sam kebab letni. Po pierwszym gryzie, pierwszy raz jedząc kebaba miałem taki pusty gryz, jakby mi chwilę wcześniej kubki smakowe wyłączyło, dziwna sprawa. Potem to już gąbczasta(?) tortilla, zero chrupkości, no ale niektórzy tak lubią, ja niestety nie. W połowie, zaskoczyłem się piklem, który fajnie przebił się przez całość i dał wyraźnie znać o sobie. Na prawdę zrobił dla mnie dobre wrażenie i to by było na tyle z wyróżniających się akcentów Alanya Kebap. Tak jak pikel dał pozytywne wrażenie, tak negatywne wrażenie na koniec kebaba to jego zawinięcie, ja rozumiem otwarta góra, ale żeby dół też nie był zawinięty? Dziwna sprawa. Reasumując, już wiem czemu wydawało mi się że to był dobry kebab, bo był jedzony około-melanżowo i było do niego blisko, kebaba do zjedzenia i zapomnienia niestety. I muszę zaznaczyć, że... Opinia(?) Niemieckiej drużyny piłki nożnej, mocno ale to mocno raczej nieaktualna, albo po prostu Alanya odnotowała przez te 13naście lat taki regress, albo nie wiem o co tu chodzi, ewentualnie dopisać w tej ramce że to nie jest aktualna opinia, co by ludzi ździebko w błąd nie wprowadzać, czyż nie? Bo Podolski wraz z Özil'em to byliby pewnie pod wrażeniem, ale takim że kiedyś mówili że smakuje tak jak w Niemczech, a na dziś dzień jest klapą, no chyba że by jedli będąc w stanie imprezowym, tyle.
Szkoda, że nie sprawdziłem wcześniej opinii zanim zamówiłem. Dodatkowo lampka zapaliła mi się kiedy wieczorem nie było żywej duszy, niestety jednak zamówiłem kebaba. Niby bułka mega - z mega to nic nie miało wspólnego. Jadłem różne kebaby, lepsze/gorsze. Ten kebab w tym lokalu był chyba najgorszy jakiego dane mi było spróbować. Mięso zimne, bez smaku. Surówki stare, i to jeszcze wrzucone jak na lekarstwo. Oblane sosem aż kapało. Nie zdarzyło mi się chyba nigdy nie dojeść kebaba, tutaj ponad połowę po prostu wyrzuciłem bo szkoda mi było się truć. Dodatkowo liczą sobie 2 zł za mięso mieszane i 2zł za kawałek folii aluminiowej do zapakowania 😁😁