Hacjenda
ul, Partyzantów 46, 80-254 Gdańsk
724 opinii
Na podstawie 724 opinii
Barszcz klarowny z pasztecikiem oraz schabowy z kapustą zasmażaną. Wszystko bardzo gorące gdy podane. Pasztecik smakował jak moje własne świąteczne więc ufam że to wyrób własny. Schabowy podręcznikowy, nic dodać nic ująć. Mięso nie było jednolite jak od linijki i miało kilka przerostów, co dodawało autentyczności do dania. Ładna kompozycja dania z listkami sałaty i kiełkami. Obsługa spoko. Chciałbym odjąć 1 gwiazdkę (chociaż daję 5) za głośną muzykę. Jak w lokalu jest 3 klientów to hałas nie sprawi że to będzie zamaskowane i zrobi się sztuczna impreza. Nie przyszedłem do drink baru tylko zjeść w spokoju.
Przemiła obsługa, pyszne jedzenie. Zupa borowikowa przepyszna! Wszystko świeże :) Szarlotka na ciepło i lemoniada cytryna mango bardzo dobre!
Smaczne i cena w dzisiejszych czasach bardzo OK. To na zdjęciu 39 zł (07.2025 to.). Spory chłop naje się tak w sam raz...
Ponad dwa lata Polskich flaków nie jadłem. Wróciłem do Polski na chwilę, przelotem. Te flakim, które zjadłem były uczciwe, dobrze przyprawione, odpowiednio pozbawione niechcianiego smaku na potrzebę smaku ulubionego. Dla mnie, po prostu dobry punkt na mapie świata dobrych smaków. Naprawdę warto! Obsługa też profesjonalna. Przyjemnie pojadłem w tym miejscu
Bylam tutaj na stypie. Jedzenie naprawdę mega. Wszystko pyszne i nie było nikogo kto by tego nie potwierdził. Jedyny traf że w moim dewolaju nie było praktycznie masła-załączam zdjęcie. Osobiście nie lubię ryb, a tutaj zjadlam ! Pyszna rybę ze szpinakiem, cudo!!! Jedynym minusem jest wnętrze, nie pasuje tutaj oraz uszczerbione naczynia. Mam wrażenie, że takie różne pary kaloszy są porozstawiane po kątach. Tutaj radio, tutaj jakiś kredens, a tu dajmy fotel. Wnętrze prosi o remont, naprawdę. Tapety odchodzą, listwa że ściany odpada. Jedynie co łazienka była elegancka i czysta, ale to może dlatego, że nie było nikogo oprócz nas. Sala odgrodzona jak widać poniżej. Czułabym się lekko niechciana gdybym przyszła z zewnątrz, a byłaby wynajęta sala na stypę. Jedna gwizdka mniej za wnętrze.