mini zoo Papugarnia Gdańsk
Marynarki Polskiej 59, 80-557 Gdańsk
4971 opinii
Co musisz wiedzieć przed przyjściem do Papugarni? 1.Pamiętaj że to Ty przychodzisz do domu papug i jesteś tutaj gościem, dlatego wytłumacz przed wizytą rodzinie/znajomym że: - nie chwytamy ptaków na siłę ( jeśli chcą to same przyjdą) - nie podkładamy rąk pod dziób papugi - zdjęcia robimy bez flasha - nie zbieraj jedzenia z ziemi 2.Ubierz sie odpowiednio: - odzież bez metalowych i plastikowych elementów (guzików, suwaków, cekinów, ćwieków itp.) 3.Zdejmij biżuterię (kolczyki, bransoletki, pierścionki) Najlepiej zostawić w domu 4.Długie włosy związać gumką
Na podstawie 4971 opinii
Szczerze powiedziawszy mam z tym miejscem mieszane uczucia. Bardzo fajnie,że papugi w sumie od razu przylatują i siadają , jedzą ale było u nich tak surowo,niosło się echo. Bywałam już w różnych papugarniach i papugi miały wysypana korę na podłodze i tak ciepło przytulnie a tu na podłodze kafelki - rozumiem , żeby utrzymać czystość ale jednak w innych papugarniach jest inaczej i.bardzo czysto. Zaś kapibary w internecie pokazywane,że lubią się głaskać i są kontaktowe no niestety Pan Kapibara odrazy się schował a pani podeszła wzięła owoc i się wycofywała.Co prawda udało nam się pogłaskać w sumie dotknąć ja ale to tyle. Syn uwielbia te zwierzątka więc z tego co czytaliśmy powinny mieć stały dostęp do wody bo uwielbiają pluskanie ale nie widziałam tam basenu i wydaje mi się że mało miejsca tam mają. Niestety to miejsce nie skradło mojego serca i nie czułam się tam tak super. To tylko moje odczucie i moja oraz moich towarzyszy opinia.
Świetne miejsce na mapie Gdańska. Ciekawe doświadczenia ,bliskie spotkania z barwnymi papugami zarówno małymi, jak i średnimi i ogromnymi.Trafiliśmy w niedzielę na młodą,bardzo zaangażowana kadrę opiekunów minizoo.Na wstępie Pani, udzieliła bardzo szczegółowych objaśnień, jak mamy zachowywać się przy papugach i co można obejrzeć w mini zoo.Następnie zajął się nami Pan opiekun ( z kręconymi loczkami), który bardzo ciekawie opowiadał o papugach, ich zwyczajach ,znał ich imiona ,a one odwzajemniały się Jemu wręcz przytulaniem dziobów do twarzy.Jedna z papug przybijała piątkę i dawała całusa. Pan z pasją!- to też robiło bardzo miłe i pozytywne wrażenie.Bardzo się cieszę, że mieliśmy tę przyjemność poznania wraz z mężem i córką tak zaangażowanego w swoją pracę opiekuna zwierząt. Ogólnie widać,że papugom jest tam dobrze mimo,że w niewoli. Polecam wizytę w tym miejscu , jednak przy odpowiednim zachowaniu i przestrzeganiu wszystkich uwag przekazanych przez opiekunów minizoo- tak dla swego bezpieczeństwa i innych przebywających w boksach dla ptaków, pamiętając,że to my naruszamy ich przestrzeń- przestrzeń, w której przyszło im żyć.
Fajne miejsce dla miłośników ptaków egzotycznych. Trochę tłoczno. Nie kupujcie karmy 🫣 w środku jest dużo porzuconych kubeczków 😉 małe dzieci mogą tu czuć się niekomfortowo- 7 latek wolał kozy na zewnątrz, kapibary i ryby 😉🫣 17 latka przyszła weterynarz mogłaby tu spędzić cały dzień . Do domu wróciliśmy z maskotką kapibarą 😂
Na miejscu restauracja, ogólnodostępne zwierzęta na zewnątrz budynku. Wewnątrz po zakupie biletów sporo papug małych i dużych w trzech oddzielnych salach. Dodatkową atrakcją to pająki, wężę, rybki, tukany, kapibary i jeżozwierze. Dzieci zachwycone.
Miejsce ciekawe ale dla mnie papugi za głośne i niestety jedna podziobała partnerowi cały kołnierz w bluzie.. obsługa sympatyczna, wszystko cierpliwie wyjaśnią, miejsce warte ceny pod warunkiem że jest pogoda i można na spokojnie zwiedzić zwierzęta na dworzu, też godziny zwiedzania są trudne bo w innych godzinach zwiedza się alpaki w innych inne zwierzęta więc co robić pomiędzy w tym małym miejscu a sporym natężeniu ruchu, jeśli nie ma się ochoty na zakup jedzenia czy picia z baru. Same okazy ciekawe i ładne.