Pięterko. Restauracja, kawiarnia. Wrotecka Z.
Zamkowa 12, 62-800 Kalisz
250 opinii
Na podstawie 250 opinii
Jedzenie ciepłe, świeże i smaczne. Ale ilościowo to biednie. Kotlet na zdjęciu kosztował 35zl, niestety ale u konkurencji ceny porównywalne, ilość lepsza, jakość też porównywalna. Jedzenie było zamówione telefonicznie z godzinnym wyprzedzeniem a i tak musiałem prawie 15 min czekać. Obsługa bardzo miła.
Zupa gulaszowa - w smaku coś jak między koperkowa, a ogórkową. Trochę mięsa i ziemniaków. Do zjedzenia ale to na pewno nie jest gulaszowa. Do tego cena przed lokalem 8,00 złotych, w lokalu informacja, że cena 18 zł. 2 gwiazdki. Drugie z zestawu dnia - pierś z kurczaka smaczna ale bardzo mała max. 150-170 gramów, kopytka poprawne ale też nie za dużo, bodajże 150 gramów. Kapustą zasmażana dość dziwna bo słodka w smaku. Całość na 2,5 gwiazdki. Ale chcąc się najeść trzeba byłoby wziąć dwie porcje. Na przekąskę w sam raz. Kawa i herbata ok. Dość szybko podane.
Zamówiłam flaki. Pani przy składaniu zamówienia zapytała, czy życzę sobie chleb do flaków. Odmówiłam. Na paragonie „flaki z pieczywem”, czego nie rozumiem? Jeśli zapłaciłam za ten chleb, bo jest po prostu w zestawie, to nie rozumiem pytania i tego, że chleba nie otrzymałam. Czas oczekiwania miał wynieść około 10 minut, ponieważ były robione na świeżo. Wyszło prawie 20 minut. Dla mnie trochę za długo, zważywszy na to, że była to moja przerwa w pracy i gdybym wiedziała, że tak będzie, wróciłabym do niej i przyszła odebrać zupę. Flaki bardzo gorące, o czym mnie poinformowano przy odbiorze zamówienia, natomiast przy jedzeniu, już po wstępnym przestudzeniu, nadal były tak gorące, że poparzyłam sobie twarz, gdy zupa mi lekko „prysnęła”. Nigdy nie spotkałam się z tak gorącą potrawą. Same flaki bardzo średnie w smaku, tłuste, niedogotowane, twarde. Żenada. Wystrój lokalu ciekawy, obsługa może być. Nie wrócę już nigdy.
Cóż..zamówiliśmy zupę ogórkową, uszczęśliwieni, że jest akurat w ofercie. Na tym koniec radości 😔. Dostaliśmy nawet sporą porcję zupy wyglądającej jak zabielana ziemniaczana z majerankiem, makaronem i kilkoma nitkami kiszonego ogórka. Pani nas zapewniała, że to ogórkowa bo jest ogórek. Szkoda bo myślę, że obsługujące osoby znają smak prawdziwej domowej ogórkowej. Nie polecamy. Wyraziliśmy obsłudze naszą opinię, zostawiliśmy danie i opuściliśmy lokal.
Miejsce na mapie restauracyjnej z klimatem PRL. Dla jednych miniona epoka , po co wspominać a dla drugich przeniesienie się do czasów dzieciństwa. I tego ni zmieniajcie. Bywam w różnych miastach i każda taka restauracja budzi szacunek i wspomnienia, oczywiście cieszy się dużym zainteresowaniem. Jak i klimat musi iść w parze z jadłospisem i tak jest. A to jest piękne. Czasami zdarza się wpadka ale komu się nie zdarza. Jedzonko normalne , bardzo dobre. Jak coś nie smakuje to właściciela wymienia. Bywam często i jak dla mnie niech tak pozostanie. Nie ma w Kaliszu i okolicy takiej restauracji.