La Cosa Nostra Pizzeria
Konstytucji 3-ego Maja 41/2, 58-540 Karpacz
2298 opinii
Na podstawie 2298 opinii
Pizza jest naprawdę smaczna, chociaż ciasto jest troszkę suche i dość twarde – chrupiące, ale trochę za mało wilgotne. Zdecydowany plus za to, że ciasto nie łamie się podczas jedzenia, ale mimo wszystko mogłoby być odrobinę bardziej miękkie. Składniki są dobrze dobrane, ale sama pizza jest dość cienka. Gdyby dodali trochę więcej sosu pomidorowego, byłaby idealna. Mimo tych drobnych uwag, pizzeria oferuje naprawdę smaczne jedzenie, a obsługa jest miła i pomocna. Warto wspomnieć, że są otwarci codziennie od 12:00 do 22:00, co jest świetne, bo w Karpaczu po godzinie 18:00 jest problem ze znalezieniem miejsca do jedzenia.
Tragedia obsługa strasznie nie miła (ciemne włosy pani ), było miejsce na dworze a pani nieuprzejma mówiąc nam trzy razy arogancko że nie ma miejsca pizza wzięta na wynos nie dość że strasznie słona to tłusta okropnie !!!! Nikomu nie polecam tego miejsca spalona i twarda pizza !
Chcieliśmy coś zjeść na szybko przed zamknięciem. Przy barze Pani odesłała nas do stolika, mówiąc że podejdzie i przyjmie zamówienie, czekaliśmy na to ok. 10 minut. Sam czas oczekiwania na jedzenie również był zaskakująco długi, mimo że nie było wielu klientów. W końcu dostaliśmy pizzę, ale bez napojów, które powinny zostać podane jako pierwsze. Dodatkowo nie otrzymaliśmy talerzy, więc jedliśmy na chusteczkach, bo nie mieliśmy już ochoty ciągle prosić o podstawowe rzeczy. Cała sytuacja nas zniechęciła.
Pizza raczej z tych cieńszych. W smaku petarda. Świeże składniki, chrupiące boki. Wszystko na najwyższym poziomie. Urzekła mnie oliwa czosnkowa. Do odebrania do zamówienia przy barze więc trzeba podejść ale przepyszna. Dobrze wyczuwalny czosnek, idealnie komponuje się do tego rodzaju pizzy.
Pizza smaczna, ale cała reszta tragiczna. Obsługa fatalna – nie dostałam nawet talerzy, a podejście do klienta było lekceważące. Najgorsze jednak było to, że kucharz zabił myszkę po drugiej stronie ulicy. Powiedziałam mu, że tak nie traktuje się zwierząt, bo żadne zwierzę dla mnie nie jest szkodnikiem – a on mnie wyśmiał. Moim zdaniem takie zachowanie nie jest do zaakceptowania w ogóle, a tym bardziej w miejscu, które obsługuje gości. Jedzenie nie obroni braku kultury i braku szacunku do życia.