Restauracja Stare i Nowe
Chorzowska 7B, 40-101 Katowice
1027 opinii
Na podstawie 1027 opinii
Restaurację odwiedziłam z okazji Restaurant Week, Stare i Nowe zaproponowali coś ze swojej regularnej karty jak i spoza menu, więc miałam okazję skosztować propozycji klasycznych i specjalnych. Dania poprawne, nie zaskakują kompletnie niczym, dosyć delikatne i mało wyraziste w smaku. Makaron z serii i owocami morza okrutnie tłusty, tłuszcz dominował cały smak krewetek. Obsługa bardzo miła, jednak panie nie miały nic wspólnego z sommelierami, których obiecuje strona restauracji - nie do końca wiedziały jakie otwarte wino posiadają w lodówce, ostatecznie z otwartych sześciu butelek nie było zbyt rożnorodnego wyboru.
Lokal z kuchnią międzynarodową i lokalną. Generalnie w porządku - jedzenie bardzo dobre (zamówiłem Roladę Śląską z kluskami śląskimi i modrą kapustą). Miałem ochotę też na piwo - niestety nie było żadnych rzemieślniczych do wyboru, ani nawet lokalnych ze śląska (był tylko małopolski, przemysłowy Żywiec w kilku odmianach!), zatem wybrałem browar belgijski. Obsługa neutralna, ani miła, ani nie miła, ale kontaktowa i zostałem obsłużony w miarę szybko. Klimat w lokalu średni, wystrój także, ale na plus dużo zieleni. Restauracja znajduje się w starym pawilonie rodem z poprzedniej epoki, więc z zewnątrz nie zachęca do wejścia. Daje w sumie solidne cztery gwiazdki za ciekawe menu, rozbudowaną kartę win i naprawdę smaczne dania regionalne. Dziękuję.
Pierwszy raz odwiedzając te miejsce polecam wszystkim którzy chcą dobrze zjeść na pewno kiedyś jeszcze wrócę aby skosztować czegoś innego a dziś półmisek dla dwójga byl przepyszny jako osoba lubiącą poznawać kulinarne smakołyki nie jedno się jadło to polecam z całego serca te danie
Lokal jest dość nierówny, jeżeli chodzi o jedzenie a całą resztę - oceniam go na 3,5/5 Jedzenie było w porządku. Rosół - spora porcja, klarowny, tłusty, chociaż wymagał doprawienia z mojej strony. Żurek - w porządku, smaczny, gęsty, chociaż były w nim pieczarki zamiast suszonych grzybów Schabowy - zdecydowanie najsłabsza pozycja, był bardzo żylasty, niewyklepany, ciężko się go kroiło, żałuję tego wyboru. Dodatki bez zarzutu - zwłaszcza kapusta smaczna Rolada śląska - była w porządku, bez zastrzeżeń Obsługa - nie rozumiem zupełnie schematu funkcjonowania tej restauracji. Kiedy wchodzimy do restauracji w godzinach popołudniowych (ok. 17), czyli w godzinach często tak naprawdę szczytu - otrzymujemy na wstępie informację, że kuchnia już nie ma większości produktów i jest utrudniona obsługa, ponieważ wiele naczyń czeka na umycie (?). My jeszcze zajęliśmy stolik, ale wszystkie kolejne osoby były wypraszane, mimo wolnych stolików całą następną godzinę. Bezsensowna polityka restauracji - jeżeli wiem, że w weekend będzie więcej osób, to staram się na to przygotować. Obsługa zresztą też nie była szczególnie przygotowana - na pytanie co jest jeszcze, a co nie, nie byli pewni, po złożeniu zamówienia i tak dopytywali, co było zamawiane, zresztą i tak potem się okazało, że brakuje poszczególnych produktów. Lokal - wystrój moim zdaniem dość przypadkowy. Było bardzo głośno, nikt nie reagował na wrzeszczące przy stole obok dzieci i bieganie pomiędzy stolikami. Osobiście nie wrócę - wolę jeść posiłek w dogodnych warunkach
Jedzenie smaczne, obsługa miła. Minus za to, że w makaronie z krewetkami cześć krewetek była obrana, a część nadal miała kawałki pancerzyków. Niestety taras był zamknięty, więc klimat nie powalał :)