Prosecco Inowrocław Cafe Restaurant
Rynek 14, 88-100 Inowrocław
93 opinii
Róż i Bąbelki! U nas rządzi Prosecco i dobre jedzenie!
Na podstawie 93 opinii
Poniedziałek 18 godzina... Czlowiek chcialby zjesc dobrze, info od Pani kuchnia nieczynna - otwarty jest tylko bar.. Slabiutko szefie jak o tych godzinach czlowiek po pracy ma ochote usiasc i dobrze zjesc a tu zonk o tej porze ( piekny ciepły wieczor ) 3 szanse za 1 razem zjedlismy pysznie, za drugim czekalismy bez konca jakby nas nie było, a za 3 razem kuchnia zamknieta. Bardzo słabo. Pierwsza wizyta klimatyczne miejsce, mila obsługa. Przy składaniu zamówienia kelner poprosił o chwilę by zorientować się na kuchni czy dania są dostępne. Na ogół jest tak ze człowiek złożyć zamówienie po czym po 15 min dowiaduje się ze niestety ale nie ma dostępności. W Inowrocławiu to jedyny lokal, który tak pozytywnie mnie zaskoczył. Jeżeli chodzi o potrawy bardzo pyszne mogę polecić Państwu burgera wiejskiego, sałatkę cezar oraz tatar świetnie przygotowane. Ceny adekwatne do jakości. Takze z naszej strony zasłużona ocena. Pozdrawiamy. Edit : 2 wizyta w dniu dzisiejszym, siedzieliśmy przy stoliku 25 min I nikt nawet nie podszedł byśmy mogli złożyć zamówienie... Na sali 4 osoby prócz nas.. Panie obok również narzekały na czas oczekiwania przyjęcia zamówienia.. z 5 gwiazdek zjeżdżamy na 1.. Powiem szczerze że dramat przy tak małym obłożeniu zerowe zainteresowania.. Zawiodłem sie ! Nie polecam lokalu, wręcz odradzam bo poczuliśmy się okropnie. W porównaniu do pierwszej wizyty a teraz.. To niebo a ziemia.
Tragedia. Poszliśmy ze znajomymi w niedzielę, ok. godz. 16:40 na kawę i deser. Dobrze, że nie chcieliśmy obiadu bo... kuchnia nieczynna!!! Nie dość, że czekaliśmy na zamówienie jakieś 40 min. to desery wyglądały koszmarnie. Zamówiłam maliny na gorąco z lodami i bitą śmietaną. Maliny ok., lody ok. ale śmietana chyba w sprayu bo dotarła do mnie rozpuszczona. Koleżanka zamówiłam brownie z lodami i bitą śmietaną. Był moment, że w restauracji strasznie śmierdziało spalenizną. Dzięki koleżanki zamówieniu dowiedzieliśmy się co to się paliło - jej brownie. Dostała spalone (twarde i gorzkie). Porcja była malutka, czyli pewnie dostała to, co częściowo "dało się uratować" i bez bitej śmietany. Druga koleżanka i jej mąż zamówili gofry z dodatkami. Oczywiście śmietany brak a gofry były zimne. W każdej budce z goframi są one podawane porządniej. Poza tym w lokalu niesamowicie zimno. Widziałam dwie kobiety, które siedziały w płaszczach. Jedno co smakowało to długo wyczekana kawa.
Piękne miejsce, urządzone gustownie, połączone z kwiaciarnią co jest na żywo po prostu urocze. Odwiedziliśmy restauracje w środę wieczorkiem co mnie zdziwiło to to że byliśmy jedynymi klientami, jedzenie bardzo smaczne, oba burgerki zrobione dość szybko i dobrze. Aperol świąteczny jest idealny na wieczór. Obsługa bardzo miła.
Zachwycajace kobiece miejsce. Oczywiście Panowie też znajdą tam dla siebie czego potrzebują, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że taki klimat jest przeuroczo babski. Są pyszne, kolorowe drinki, zaskakująco spektakularnie podawane prosecco, smaczne jedzenie i mega zaangażowana obsługa. Trafiłam tam z przyjaciółka przypadkowo i od razu zarezerwowałyśmy stolik na kolejny dzień. Bardzo polecamy. 🩷
Klimat super, cudowny drink z zimnym ogniem mega mnie zaskoczył. Kelnerka bardzo miła nienachalna, super. Mała porcja makaronu, plus mięso z kurczaka było bardzo twarde, lepiej jakby dłużej się gotowało. Fajnie ale raczej nie wrócimy.