Restauracja Mączka
Gen. Władysława Sikorskiego 1, 78-100 Kołobrzeg
836 opinii
Mączka - to miejsce powstało z pasji do jedzenia! Menu, które trzymasz w rękach, przygotowaliśmy z myślą o Tobie, tak aby każdy smak był niezapomniany, a jednocześnie wyjątkowy. Każda pozycja ma swoją historię i powód, dla którego się tutaj znalazła. Gdy Mączka rodziła się w naszych głowach, wiedzieliśmy, że kuchnia musi być autentyczna, szczera i, co oczywiste, smaczna. Długie rozmowy, szukanie jakościowych składników, tworzenie receptur, a następnie testowanie smaków sprawiło, że dzisiaj możemy Ci zaoferować najlepsze kulinarne smaki, z których jesteśmy dumni. Dziękujemy, że jesteś tutaj z nami, a teraz zapraszamy do odkrywania kuchni, która jest efektem wielkiej miłości i pasji do jedzenia. Smacznego! TEAM MĄCZKA🤍
Na podstawie 836 opinii
Odwiedziliśmy to miejsce kilka razy. Za każdym razem miła obsługa i smaczne jedzenie. Próbowaliśmy makaronów, gnocchi, dorsza i burgera. Porcje duże, czas oczekiwania krótki. Wszystko pięknie wyglądało. Jedynie kurczak i krewetki wydawały się być w ogóle nie doprawione, co trochę przeszkadzało w całości. Mimo to polecamy!! :) Dobre miejsce blisko plaży!
To będzie długi wpis. Czytać bo sie narobiłem. Na godzinę przed zamknięcie wraz z żoną wpadliśmy coś zjeść i wypić. Załoga pomimo końca dnia cały czas była w pełni profesjonalna, uśmiechnięta i bardzo miła. Jedzenie przepyszne. Jeżeli gdziekolwiek jest zupa szczawiowa to ją biorę. W Mączce jest. Jedna z kepszych jaką jadłem. Przedewszystkim odpowiednio kwasowa i zawiesista. Gorąco polecam Jak ktoś lubi. Dorsz w postaci paluszków w bardzo dobrym cieście także bardzo pyszny. Do tego smaczne frytki odrobina surówki, sos tatarski i czego chcieć więcej. Sernik na deser wyśmienity, a wina w karcie naprawdę w dobrych cenach. Ceny w sam raz. Niewygórowane. Warto wpaść i sie posilić w tym lokalu przy promenadzie.
Podczas naszego krótkiego pobytu w Kołobrzegu byliśmy w Restauracji Mączka dwa razy. Po pierwsze mieliśmy tam spacerkiem z hotelu stosunkowo blisko, po drugie (co było dla nas ważne) był to jeden z nielicznych lokali, który otwarty był do 23:00. Dla nas idealnie, bo jedliśmy późne kolacje i chcieliśmy gdzieś wieczorem posiedzieć. A po trzecie (i przede wszystkim) restauracja oferuje bardzo dobre jedzenie, ma miłą i profesjonalną obsługę oraz spójny i nawiązujące do tenisa ziemnego wystrój (położona jest między kortami). Na ścianach wiszą akcenty nawiązujące do tenisa ziemnego (rakiety tenisowe, siatki z przyczepionymi piłeczkami tenisowymi). Dużo drewna, jasno, ciepła atmosfera, wygodne siedziska krzeseł. Goście do wyboru mają stoliki na niewielkim ogródku, na parterze lokalu i na dachu (w porze nocnej zamykany szybciej). Obsługa bardzo sympatyczna - czuliśmy się zaopiekowani. Podczas pierwszej wizyty przez Pana Bogdana, a podczas drugiej - przez Panią Kingę. Jedzenie bardzo smaczne i pięknie podane. Jakościowe składniki i dobrze przyprawione potrawy. Super pappardelle z idealnie podanymi krewetkami. Dużo sosu z masła, wina, z czosnkiem i pietruszką. Synowi bardzo smakował klasyczny burger z frytkami. Zupa rybna z różnymi rodzajami ryb, aromatyczna, pożywna (subiektywna uwaga: koperek się albo lubi, albo nie - często dominuje smak całej potrawy; mi do tej zupy nie pasował, a było go dużo dodanego; udało się jednak większość wyłowić i odłożyć na bok 😅). Krewetki na maśle z grzankami - rewelacja! Jak na przystawkę spora porcja. Dobra lemoniada i wytrawne, schłodzone, białe wino na karafki. Polecam wszystkim odwiedzającym Kołobrzeg. Na pewno Wam się spodoba! PS: błagam! Zmieńcie w menu (i tym papierowym i elektronicznym na stronie internetowej) nazwę „pomarańcz” na „pomarańcza”. Nie ma takiego owocu / koloru jak „pomarańcz” 🤭
Jedno ze smaczniejszych jak nie najsmaczniejszych miejsc w Kołobrzegu ...nie ukrywając do dzisiaj numer jeden była restauracja Fishka ...ale do dzisiaj. Zupka rybna nieziemska , mimo że jesteśmy nad morzem gdzie ryba króluje to zupa szczawiowa również rozbiła bank . No i na koniec pizza delikatna, klasyczna sztos !!! Polecam w 100 % ...aha no i piękne szklanki do białego żywca :) dziękujemy bardzo za wspaniałą obsługę i smaczne jedzenie .
Byliśmy na obiedzie w 4 osoby. Zamówiliśmy trzy sandacze, pomidorówkę oraz sałatkę Cezar, dwa piwa oraz dwa drinki porn star. Zapłaciliśmy 400zl. Jedzenie słabe. Jedynie zupa pomidorowa była poprawna. Na początku kelnerka zabrała nas na górę, ale brakowało miejsc, więc wybraliśmy miejsce w środku. Jesli chodzi o sandacza, to samej ryby jak za tą cenę mało. Konsystencja risotto poprawna, ale ciezko nazwać je grzybowym- królowały pieczarki i nie był wyczuwalny smak innych grzybów. Plusem było to, że podane dania były gorące. Sałatka cezar jałowa. Pierś z kurczaka zupełnie nieprzyprawiona niczym. Jeśli chodzi o drinki, które mialy być z marakuja, to chyba najgorsze jakie kiedykolwiek piłam. Podane z prosseco, ale oszczędne i brakowało w nich cząstki pływającej marakui i w drinku być moze pojawiła się łyżka pulpy lub nie, bo nie było czuć jej wcale. Dania zjedlismy, bo byliśmy bardzo głodni, ale za tą cenę spodziewaliśmy się czegoś lepszego. Swoje uwagi przekazaliśmy kelnerce, ktora wrocila i przekazała tylko ze pierś z kurczaka jest nieprzyprawione, bo jest sól i pieprz na stole i można sobie samemu przyprawić, a risotto było al dente, bo takie podają, więc średnio ustosunkowała się do naszych zastrzeżeń. Ogólnie nie polecam.